KHW: inwestycja w Kazimierz-Juliusz, jeżeli będzie to opłacalne

Siedziba KHW TON05

fot: ton - nettg.pl

Tradycyjnie w październiku w KHW odbyły się konkursy BHP

fot: ton - nettg.pl

Jeżeli badania potwierdzą, że w pobliżu sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz są odpowiednio duże złoża węgla, możliwe do opłacalnego wydobycia, Katowicki Holding Węglowy zamierza zainwestować w ich udostępnienie i nie będzie chciał pozbyć się kopalni.

Taką deklarację złożył w czwartek prezes holdingu, Roman Łój. Ta ostatnia czynna kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim jest spółką zależną KHW. W 2018 r. skończą się tam złoża węgla. Wcześniej przedstawiciele holdingu sygnalizowali możliwość sprzedaży kopalni inwestorowi.

Łój przypomniał, że w październiku w pobliżu sosnowieckiej kopalni rozpoczną się odwierty, służące rozpoznaniu okolicznych złóż węgla. Od ich efektów może zależeć przyszłość kopalni.

- Będą to trzy odwierty, które pokażą, jakich zasobów można się tam spodziewać. Jeżeli wyniki będą dobre, wtedy przeprowadzimy kolejne wiercenia, żeby dokładnie zdiagnozować złoże. Jeżeli węgiel będzie, i będzie ekonomicznie uzasadniona eksploatacja, Kazimierz-Juliusz wystąpi o koncesję i rozpocząłby roboty udostępniające ze swojego pola macierzystego - powiedział prezes.

Jego zdaniem, aby udostępnić złoża do eksploatacji, konieczne byłoby wykonanie kilku kilometrów wyrobisk, także w kamieniu, co oznacza nakład zbliżone do 20 mln zł. - Zasoby węgla i miąższość pokładów muszą być w takim wymiarze, aby uzasadniały zwrot tych kosztów i generowanie godziwego zysku dla kopalni w przyszłych latach - powiedział Łój.

- Jeżeli będą to dobre pokłady, nie będziemy chcieli pozbywać się kopalni. Szukamy dla niej formuły funkcjonowania po roku 2018, kiedy wyczerpią się zasoby węgla w jej polu macierzystym - zapewnił prezes.

W maju przedstawiciele KHW mówili, że zarząd firmy rozważa sprzedaż kopalni, uzależniając to jednak od zgody jej załogi. Zaprotestowali związkowcy, według których kopalnia sama - bez pomocy inwestora - może sfinansować rozpoznanie i udostępnienie do eksploatacji nowych złóż.

Planowane jesienią odwierty w pobliżu kopalni mają służyć zbadaniu tzw. pola rezerwowego dawnego dąbrowskiego zjednoczenia przemysłu węglowego, które blisko 30 lat temu rozpoznano jedynie wstępnie i bardzo pobieżnie. Według związkowców, może tam być nawet ok. 5 mln ton węgla.

Kazimierz-Juliusz to ostatnia czynna kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. Należy do najmniejszych kopalń w Polsce. Zatrudnia ok. 1,2 tys. pracowników, wydobywa ok. pół mln ton węgla rocznie. Charakterystyczne dla niej są trudne warunki górniczo-geologiczne. Niektóre pokłady nachylone są pod kątem ok. 25 stopni, w wyrobiskach jest duża wilgotność. Największą zaletą kopalni jest dobry jakościowo węgiel - dlatego, mimo niewielkiego wydobycia, spółka przynosi kilkumilionowe zyski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paweł Nowak z ZG Sobieski wraca z Hiszpanii ze złotem!

Paweł Nowak, mistrz świata w zośce i pracownik Zakładu Górniczego Sobieski reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Europy w Zośke 2026 w Hiszpanii. Pokazał tam swoje niezwykłe umiejętności w footbagu i przywiózł komplet medali, w tym najcenniejszy złoty!

Ceny gazu w Europie rosną. Rozejm USA-Iran wystawiony na poważną próbę

Ceny gazu w Europie rosną w reakcji na niedawne ataki USA i Iranu na Bliskim Wschodzie i wystawienie na próbę kruchego rozejmu pomiędzy tymi krajami - informują maklerzy.

PGE, Enea, TAURON i ORLEN planują wspólnie działać na rzecz odbudowy infrastruktury energetycznej na Ukrainie

PGE, Enea, Tauron i Orlen podpisały list intencyjny dotyczący współpracy przy odbudowie Ukrainy. Cztery największe polskie firmy energetyczne zadeklarowały gotowość do wspólnego zaangażowania w proces odbudowy kraju, koncentrując się przede wszystkim na odbudowie i rozwoju infrastruktury energetycznej.

Upały przetestowały sieci. W Polsce wytrzymały, w innych krajach duże awarie

Weekend 27-28 czerwca 2026 był najgorętszy w historii polskiej meteorologii. Termometry pokazały 40 st. C na zachodzie kraju. W Europie Zachodniej sieć elektryczna zaczęła szwankować. Polska prąd utrzymała, ale rezerwy topniały. To sygnał ostrzegawczy przed kolejnymi latami. Tymczasem w poniedziałek maksymalna temperatura może sięgać 38-39 st. C, na zachodzie obniży się do 30-33 st. C, z kolei na północnym zachodzie - za frontem atmosferycznym - temperatura obniży się do 25-29 st. C. Na Wybrzeżu ma być 22-23 st. C.