KHW: Informacje z pierwszej ręki

Regularnie co miesiąc przedstawiciele zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego bezpośrednio spotykają się pracownikami kopalń spółki z różnych grup zawodowych o zbliżonym stażu.

Przykładowo w spotkaniu kwietniowym uczestniczyło około 100 inżynierów, pracujących w zakładach tej firmy do 5 lat. Podobne rozmowy będą kontynuowane także w maju i czerwcu.

Walorem spotkań jest to, że ich uczestnikom dostarczają informacji z pierwszej ręki. Członkowie zarządu zapoznają w ten sposób kolejne grupy, m.in. o bieżącej sytuacji kopalń, w tym o aktualnych wynikach produkcji, realizowanych i zamierzonych inwestycjach, poziomie wynagrodzeń i stanie bezpieczeństwa. Sytuacja spółki jest przy tym przedstawiana na szerszym tle zjawisk, zachodzących w gospodarce kraju. W warstwie informacyjnej są wykorzystywane prezentacje multimedialne z komentarzem.

Ważnym wątkiem całego cyklu są wspólne rozważania nad możliwościami zmian w systemie wynagradzania pod kątem jego uproszczenia i zwiększenia motywacyjnych funkcji płac. Punktem wyjścia do tej części dyskusji jest warunek bezwzględnego trzymanie się zasady, że wysokość wynagrodzeń nie zostanie obniżona.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.