KHW: Głębienie szybuBronisław\" możliwe jeszcze w tym roku

Jest możliwe, że jeszcze w tym roku w kopalni "Mysłowice-Wesoła" ruszą roboty przy pogłębianiu do 1230 metrów tamtejszego szybu "Bronisław".
 

- Rozpoczęcie prac jest uwarunkowane środkami finansowymi na to zadanie, w tym między innymi z puli, przeznaczonej na inwestycje początkowe w górnictwie. Jest możliwe jeszcze w tym roku - poinformował nettg.pl Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w Katowickim Holdingu Węglowym.
 

Pogłębienie "Bronisława" jest jednym z głównych zadań w inwestycyjnej strategii spółki, zwłaszcza w kontekście przygotowań do utworzenia tzw. megakopalni, łączącej w jeden organizm kopalnie "Mysłowice-Wesoła", "Murcki-Staszic" i "Wieczorek". Głębszy i zmodernizowany szyb nie tylko otworzy dostęp do około 550 mln ton przemysłowych zasobów węgla, lecz - co niesłychanie ważne dla bezpieczeństwa pracy - na 20-30 lat wyeliminuje wydobycie z tzw. podpoziomów.
 

Wojciech Jaros nie precyzuje dokładnie, jaki fragment produkcji KHW pochodzi dziś ze ścian eksploatowanych poniżej poziomu udostępnienia, acz przyznaje, że jest to "znaczna część wydobycia".
 

- Prowadzona eksploatacja podpoziomowa w kopalniach naszej firmy nie wpływa negatywnie na poziom bezpieczeństwa załóg górniczych. Potwierdzają to wykonywane sukcesywnie badania sieci wentylacyjnych poszczególnych kopalń. Obliczane w oparciu o wyniki tych badań wskaźniki, charakteryzujące stabilność kierunków rejonowych prądów powietrza, dowodzą, że w oddziałach prowadzących eksploatację podpoziomową wykluczone są zaburzenia przewietrzania w przypadku pożaru (odwrócenia prądów). Wysoki stopień bezpieczeństwa sieci wentylacyjnych wynika przede wszystkim ze znacznej mocy stacji wentylatorów głównych oraz prowadzonej sukcesywnie likwidacji zbędnych wyrobisk - podkreśla Wojciech Jaros.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.