KHW: Drożej w granicach 3 proc.

Handlowcy Katowickiego Holdingu węglowego ustawicznie prowadzą rozmowy z partnerami z kręgu energetyki przemysłowej. Uzgodnienia kontraktów na przyszłoroczne dostawy dla tej grupy odbiorców są już praktycznie zakończone, natomiast rozpoczyna się ustalanie warunków na 2012 rok. Co oczywiste, najbardziej wrażliwym elementem tych negocjacji jest kwestia ceny.

 

- Umowy z energetyką zawodową mają charakter długoterminowy. Przewidywany wzrost ceny węgla w roku 2011 odpowiada wskaźnikowi inflacji, czyli będzie się mieścił w granicach około 3 proc. - poinformował nettg.pl Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w KHW.

 

Od początku października br. - po konsultacjach ze Stowarzyszeniem Autoryzowanych Sprzedawców przy KHW SA - o 3 proc. podniesiona została również cena węgla grubego i średniego z katowickiej firmy. Zarazem skupieni w SAS kupcy przystali na skrócenie do końca tego roku terminów płatności za odebrany węgiel z 30 do 14 dni.

 

Stowarzyszenie grupuje ponad 200 sprzedawców i rozporządza siecią przeszło 400 składów opałowych na terenie całego kraju. Wyjąwszy eksport, trafia do nich całość węgla grubego spółki, rozprowadzanego na rynku krajowym, czyli w granicach 2,5-3 mln ton rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.