KGHM: Skóra zaskarży brak absolutorium
Rada nadzorcza KGHM skrytykowała pracę filarów poprzedniego zarządu spółki i zarekomendowała nieudzielenie absolutorium byłemu prezesowi i jego dwóm zastępcom. Chodzi o Krzysztofa Skórę i wiceprezesów Maksymiliana Bylickiego i Dariusza Kaśkowa. Ten ostatni pracował w spółce niespełna dwa miesiące. Tej gorącej nominacji nie mogą zapomnieć związkowcy spółki. Po przegraniu przez PiS ostatnich wyborów prezes Skóra zwolnił Bylickiego i zatrudnił Kaśkowa, który za dwa miesiące pracy w spółce otrzymał ponad 70 tys. zł oraz odprawę wysokości około 400 tys. zł - napisał pb.pl.
— Uważam, że prezes Skóra nie był złym prezesem, bo firma za jego rządów osiągała wysokie zyski. Nie mogę jednak zapomnieć tego, że odwołując Bylickiego i zatrudniając na jego miejsce nową osobę, wydał lekką ręką kilkaset tysięcy złotych — mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidar- ności i członek rady nadzorczej spółki.
Czyczerski nie ocenił też pozytywnie pracy Kaśkowa i Bylickiego. Podobnie jak inny reprezentant załogi w nadzorze Polskiej Miedzi.
— Bylicki był wiceprezesem ds. inwestycji i rozwoju i na tym polu poległ. Nie zrobił nic, aby zatrzymać zysk koncernu w spółce — podkreśla Ryszard Kurek, reprezentujący w radzie Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego.
Miedziowy nadzór zadecydował, że absolutorium powinno zostać udzielone byłym wiceprezesom — Stanisławowi Kotowi, Ireneuszowi Reszczyńskiemu oraz Markowi Fusińkiemu. Nowi członkowie rady, przedstawiciele ministra skarbu, w większości głosowań dotyczących udzielenia absolutorium byłym władzom firmy wstrzymali się od głosu.