KGHM nie da kolejnej premii
fot: kghm.pl
Biuro Zarządu KGHM w Lubinie
fot: kghm.pl
55 mln zł — tyle kosztowałoby KGHM spełnienie związkowego postulatu. Wszystkie organizacje związkowe chcą, aby przyznano im rekompensatę za spadek płacy realnej w 2008 roku. Przypomnijmy, że powrót do rozmów o jej wyrównaniu zapisano w ugodzie między zarządem a załogą w listopadzie tego roku. Załoga planowała wtedy 24-godziny strajk, w którym żądała podwyżek i odstąpienia od planu konsolidacji hut i kopalń.
— Poprzednicy obecnego zarządu obiecywali nam wzrost wskaźnika wynagrodzeń o 2 proc powyżej inflacji. Dziś okazuje się, że poziom płac jest 2 proc. poniżej tego wskaźnika. Odstąpiliśmy od strajku wiedząc, że pod koniec roku wrócimy do rozmów dotyczących wyrównania płac. Czujemy się oszukani — mówi Waldemar Brus, wiceprzewodniczący miedziowej Solidarności.
Według niego, przed świętami związek nie zamierza wytaczać armat przeciw zarządowi, ale załoga znajdzie sposób na przekonanie zarządu do swoich racji.
— Wszystkie organizacje związkowe spotkają się po świętach, aby wypracować wspólne stanowisko. Zarząd dziś w naszych oczach jawi się jako nie dotrzymujący obietnic — mówi Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.
Zarząd KGHM się broni — firma jest w trudnej sytuacji i nie stać jej na zwiększanie puli kosztów pracowniczych. Przypomina, że spółka tylko w tym roku wydała już ponad 200 mln zł na nagrody z zysku dla załogi. W tym roku każdy z 18,5 tys. pracowników, w ramach ugody z zarządem dotyczącej podziału z zysku, otrzyma po trzy nagrody w wysokości miesięcznej pensji. Łącznie KGHM wyda na to ponad 300 mln zł.