KGHM: Miliardowe umowy

KGHM Polska Miedź są nie zwalnia tempa. Miedziowy koncern w ostatnim czasie podpisał szereg intratnych kontraktów. Do tego grona dołączyła znacząca umowa podpisana z niemiecką firmą nkt cables GmBH i jej podmiotami zależnymi. Wartość kontraktów, które dotyczą dostaw walcówki miedzianej, szacuje się na 2,3 – 2,6 mld złotych. O umowach portal nettg.pl dowiedział się z informacji przekazanych przez KGHM.

 

Umowy podpisana z niemiecką spółka są uznawane jako znaczące gdyż ich łączna szacowana wartość przekracza 10 proc. udziałów własnych KGHM. Zostały one podpisane na okres dwóch lat z możliwością przedłużenia o kolejny rok.


Zapisy kontraktowe nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, która z umów ma największą wartość. Jest to związane z faktem, że umożliwiają one dowolną relokację tonażu w ramach grupy nkt cables.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.