KGHM: Miliardowe umowy

KGHM Polska Miedź są nie zwalnia tempa. Miedziowy koncern w ostatnim czasie podpisał szereg intratnych kontraktów. Do tego grona dołączyła znacząca umowa podpisana z niemiecką firmą nkt cables GmBH i jej podmiotami zależnymi. Wartość kontraktów, które dotyczą dostaw walcówki miedzianej, szacuje się na 2,3 – 2,6 mld złotych. O umowach portal nettg.pl dowiedział się z informacji przekazanych przez KGHM.

 

Umowy podpisana z niemiecką spółka są uznawane jako znaczące gdyż ich łączna szacowana wartość przekracza 10 proc. udziałów własnych KGHM. Zostały one podpisane na okres dwóch lat z możliwością przedłużenia o kolejny rok.


Zapisy kontraktowe nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, która z umów ma największą wartość. Jest to związane z faktem, że umożliwiają one dowolną relokację tonażu w ramach grupy nkt cables.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.