KGHM: Kongijskie władze postawiły ultimatum
Kilka dni temu miedziowy holding ewakuował z Afryki czworo swoich pracowników – z uwagi na zagrożenie ich bezpieczeństwa.
Dopiero teraz firma ujawniła, jakie warunki panują w Kongo - czytamy w \"Parkiecie\". Okazuje się, że tamtejsze władze zanegowały legalność umowy koncesyjnej, a organa podatkowe zablokowały konta bankowe KGHM Congo. Pod koniec lutego Mirosław Krutin, prezes KGHM, mówił jedynie, że rząd zaproponował renegocjację umowy.
– Wycofanie się z Kongo jest bardzo prawdopodobne. Uciekły stamtąd prawie wszystkie zagraniczne firmy, które eksploatowały tamtejsze bogactwa naturalne. Tym, którzy zostali, pod byle pretekstem zablokowano konta. Rząd Konga uzależnił zaś przedłużenie umów koncesyjnych od dopuszczenia do biznesu w ramach joint venture – relacjonuje osoba zbliżona do miedziowego przedsiębiorstwa.– Poczekajmy na decyzję zarządu – ucina Monika Kowalska, rzeczniczka KGHM.