Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.20 PLN (-1.89%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.00 PLN (-3.06%)

ORLEN S.A.

128.74 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.23 PLN (-2.72%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.15 PLN (-2.72%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 154.49 USD (-0.07%)

Srebro

85.94 USD (+0.66%)

Ropa naftowa

100.39 USD (+3.62%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.22%)

Miedź

5.85 USD (-0.52%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.20 PLN (-1.89%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.00 PLN (-3.06%)

ORLEN S.A.

128.74 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.23 PLN (-2.72%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.15 PLN (-2.72%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 154.49 USD (-0.07%)

Srebro

85.94 USD (+0.66%)

Ropa naftowa

100.39 USD (+3.62%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.22%)

Miedź

5.85 USD (-0.52%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

KGHM: ceny w dół, optymizm w górę

Ogarniający Europę i świat kryzys finansowy bardzo korzystnie wpływa na produkcję i zyski KGHM Polska Miedź SA w Lubinie. Tak przynajmniej wynika to z ostatnich raportów i wypowiedzi prezesa tej firmy. Im gorzej na świecie, tym lepiej w KGHM. Jest to niezwykłe sprzężenie zwrotne, które winno być przykładem i wzorem na to, jak wykorzystywać sytuacje kryzysową do osiągania coraz większych zysków.

Oto, w trzecim kwartale tego roku następuje załamanie cen miedzi na giełdzie w Londynie. Spadają one do nie notowanego od dawna poziomu osiągając w ostatnich dniach września cenę 6783 dolara za tonę. Jeszcze dwa miesiące temu cena ta wahała się w granicach około 10 tys. dolarów za tonę. Z dnia na dzień pogłębiający się spadek cen nie robi tutaj na nikim żadnego wrażenia. Nie bacząc na to wszystko w dniu 9 września Rada Nadzorcza KGHM zatwierdziła korektę prognozy wyników finansowych na rok 2011. Zakłada ona osiągnięcie 9 643 mln zł zysku netto.

"Wzrost prognozowanego wyniku to przede wszystkim skutek korzystniejszych notowań miedzi i srebra oraz wzrostu produkcji - Przewidujemy, że produkcja miedzi wzrośnie o 27 tys. t , w tym ze wsadów własnych o 10 tys. t ." - rzekł Herbert Wirth, prezes KGHM.

Korekta zakłada długookresowy jej wzrost ceny do 9000 dolarów. Od połowy września po 11 listopada ceny miedzi wahają się w granicach ok. 7500 dolarów za tonę, czyli około 1500 dolarów poniżej ceny przewidzianej w "korekcie". Fakty te nie wywołują, żadnej refleksji w kierownictwie tej firmy. Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej.

Długoterminowe umowy
Wykazane powyżej sprzeczności z jednej strony są prawdziwe, a z drugiej w jakiś sposób uzasadniają działanie kierownictwa KGHM. Wynika to przede wszystkim z długoterminowych umów dostaw i sprzedaży miedzi na światowym rynku zawartych kiedy ceny metalu były najwyższe.

Teraz są one realizowane, niezależnie od aktualnych cen rynkowych. Wysokie ceny, dają wysokie zyski. Tylko tym może być usprawiedliwiona wspomniana korekta zysków za rok 2011. Jest wielce prawdopodobne, że będzie ona w dużym przybliżeniu zrealizowana. Nowe umowy, jakie aktualnie zawiera KGHM na sprzedaż swoich produktów nie są już tak korzystne. I z kilkumiesięcznym opóźnieniem będą one realizowane już po aktualnie niskich cenach. Niezależnie wtedy od skali i wielkości produkcji obecnie rekordowe dochody firmy zostaną znacznie obniżone. To będzie dopiero w przyszłości. Mechanizmu tego nikt nikomu nie tłumaczy, ani nie wyjaśniać. Dla przeciętnego akcjonariusza jest to doskonały przykład radzenia sobie w trudnej sytuacji rynkowej. Tę doskonałą kondycję firmy w czasach kryzysu wieloma swoimi wypowiedziami utwierdza jej prezes. Jest to o tyle nieciekawe, że już teraz wiadomo, że zawsze tak nie będzie.

Najbliższa przyszłość wniesie bolesne korekty do zysków i dochodów KGHM. Jej kierownictwo jakby tego nie chciało dostrzegać i przygotowywać firmę na znacznie gorsze czasy, które nikogo nie mogą ominąć. Tym bardziej, że obecny kryzys ma charakter globalny i prawdopodobnie będzie trwał przynajmniej dekadę. To, co ratuje KGHM na kwartał, może nawet na pół roku, nie może go jednak uratować w dłuższej perspektywie czasu.

Za czapkę śliwek
O tym, że nie jest tak różowo, jak twierdzi prezes Wirth świadczą jego całkiem inne działania. Właściwie nagle i bez żadnej konkretnej przyczyny zarząd firmy zaproponował swoim emerytom zniesienie deputatu węglowego. Niby dla tak wielkiej firmy nie powinien to być żaden problem. Deputat ten wynosi 2,5 tony rocznie i wymiarze finansowym waha się w granicach ok., 1800 złotych. Jest to wydatek nie przekraczający 20 milionów złotych rocznie.

Chcąc tę sumę zaoszczędzić na wydatkach zarząd zaproponował jego wykupienie za jednorazową wypłatą brutto 17 tysięcy złotych (po opodatkowaniu wyszłoby oczywiście znacznie mniej). Suma ta miałaby być wypłacona w czterech ratach. To miałoby być jeszcze przedmiotem negocjacji. W skrajnym przypadku przewidywano, że będzie to dziesięć rat, co roku po 1700 złotych. Czyli, nie tylko, że o sto złotych każdego roku mniej, ale jeszcze po dziesięciu latach deputat dla emerytów miał być zlikwidowany.

Związki zawodowe komentując tę propozycję zarządu wyraziły swoją opinię, twierdząc, że zarząd chce wykupić od emerytów deputat węglowy za przysłowiową "czapkę śliwek". O tym, że w podobny sposób sprawę tę postrzega załoga świadczą nieoficjalne wyniki tego referendum. Nadspodziewanie wzięło w nim udział
• ok. 73 procent spośród 18631 pracowników uprawnionych do głosownia.

Na tak, czyli za propozycją zarządu głosowało
• ok. 32 procent, a przeciw ok. 68 procent.

Propozycja zarządu została znaczącą przewagą głosów odrzucona. Na marginesie tej "demokratycznej" formuły rozstrzygania wypłaty deputatu dla emerytów, trzeba zauważyć, że tych ostatnich nikt o zdanie w tej sprawie nie spytał.

Sprzedawać
Pomimo swoich kolosalnych zysków KGHM sprzedaje swoje "srebra rodowe". Jego inwestycje w Polkomtel sięgają jeszcze początków lat dziewięćdziesiątych minionego wieku. Podobnie, jak i utworzenie własnej spółki Telefonii Dialog.

W minionym roku, jak w latach poprzednich, Polkomtel odnotował ok. 7,5 miliarda dochodów. KGHM dysponował ok. 25 procentami akcji tego przedsiębiorstwa. Stąd jego udziały w zyskach były odpowiednio duże i wahały się w granicach ok. 1,5 miliarda złotych rocznie. Za sprzedanie swoich udziałów otrzymał on 3,6 miliarda złotych, czyli w przybliżeniu równowartość ok. 2,5-letnich swoich zysków.

Telefonia Dialog przygotowywana jest do sprzedaży w perspektywie najbliższych kilku lat. Jej stu procentowym właścicielem jest KGHM Polska Miedź. Przynosi ona roczne, circa, 40 milionów złotych zysku netto.

Jutro... za darmo
Przez ostatnie lata kwestia, co i gdzie kupi KGHM w mediach była jedną z najczęściej podawanych informacji. O szczegółach tych transakcji ze względu na "tajemnicę handlową" nic nie mówiono. W każdym bądź razie była to darmowa i doskonała reklama dla firmy. Jeszcze w tym miesiącu, jeszcze w tym roku dokonamy znaczącego zakupu kopalń miedzi na światowym rynku...

Kiedy terminy te mijały bezpowrotnie poprzednie obietnice powtarzano z tym samym przekonaniem. Być może, że prezes KGHM chodzi do znanego fryzjera, u którego na wystawie wisi reklama: "Jutro strzyżemy za darmo". Zawsze jest jutro. I w rezultacie nigdy nie strzyżemy za darmo. O tym, jakie kopalnie KGHM chce kupić, nawet nie warto pisać, bo co jakiś czas następuje tu zmiana zainteresowań. Podstawowym kryterium zakupu jest stabilna sytuacja polityczna w kraju, gdzie ma dojść do tej transakcji. Jest to w jakiejś części odcięcie się od porażki jaką poniósł KGHM w Kongo. W domyśle ponieśliśmy tam klęskę ze względów na prowadzoną tam wojnę domową...

Wojna owszem była, tylko nie miała ona żadnego wpływu na mikroskopijną kopalnię Kimpe, której zasoby wynosiły ok. 0,8 miliona ton rudy. Istotą rzeczy był brak na miejscu huty zdolnej wytopić miedź z tego surowca. Budowa nowej huty przekraczała wartość złoża. Wydobytą rudę złożono na hałdzie i po dziesięciu latach tego swoistego eksperymentu stracono około sto milionów dolarów. Trzeba przypomnieć, że podobnie jak teraz, media na ogół bezkrytycznie powtarzały slogany i hasła jakie głosili prezesi tej firmy o "sukcesach" w Kongo.

Kłopoty
Firma najgorzej sobie radzi ze swoim własnym złożem rud miedzi. Z jednej strony jest ona uzależniona od niego, bo stąd pochodzi jej podstawowa produkcja. Z drugiej strony koszta rosną z kwadratem stale powiększającej się głębokości eksploatacji. W Afryce nie było by z tym żadnego problemu. Tu jednak stopień geotermiczny jest dwukrotnie wyższy i już na obecnym poziomie eksploatacyjnym 1200 m temperatura dochodzi do 40 stopni Celsjusza. Schładzanie wyrobisk, to trochę jakby schładzanie kuli Ziemskiej. Niższe temperatury osiąga się tu tylko punktowo...

W tej sytuacji sprzężony jednostkowy koszt produkcji z wsadów własnych wyniósł 15322 zł/t. Rok wcześniej było to 14156 zł/t. Odpowiada to sumie ok. 5 tys. dolarów za tonę miedzi. Giełdowa cena tego produktu akurat niebezpiecznie zbliża się do tej granicy. Można powiedzieć, że jest to dopiero pierwszy próg ostrzegawczy. Na obniżenie tej ceny jednostkowej o blisko jedną trzecią wpływ ma przede wszystkim sprzedaż srebra, które stanowi ok. 20 procent dochodów tej firmy.

Mina i gra
Optymizm z jaki głosi prezes KGHM wydaje się być nie do utrzymania na dłuższą metę. Bezkrytyczne korzystanie ze wszystkich nadarzających się okoliczności do przedstawienia się w korzystnej sytuacji jest zrozumiały personalnie i osobiście. Zadowolenie z bieżących zysków przy malejących cenach podstawowego metalu wytwarzanego w KGHM, to niedostrzeganie nadchodzącego niebezpieczeństwa. Dobra mina szefów KGHM do złej gry nie wystarcza, aby wybrnąć z coraz trudniejszej sytuacji. Sam optymizm nie podniesie ani cen miedzi, ani rentowności KGHM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1700 gmin nie wystąpiło o zaopiniowanie planu ogólnego związane z ochroną złóż kopalin

1,7 tys. gmin nie wystąpiło o zaopiniowanie planu ogólnego związane z ochroną złóż kopalin - wynika z danych ministerstwa klimatu. Zdaniem przedstawicieli resortu gminy nie zawsze uwzględniają występowanie kopalin na swoich terenach, ponieważ chcą je przeznaczyć pod budowę mieszkań.

Motyka1

Motyka: Jeśli rynek ropy nie będzie się stabilizował, możliwe decyzje ws. VAT na paliwa

Jeżeli sytuacja na rynkach ropy nie będzie się stabilizowała, to rząd będzie podejmował decyzje ws. działań podatkowych, także w zakresie VAT, które obniżą ceny paliw - przekazał w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka.

Dron spadł na teren kopalni

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków 200 MW po 2028 r.

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW po 2028 r., w perspektywie 2030-35 - zapowiedział w czwartek prezes koncernu Grzegorz Lot.