KGHM: Będą konkursy na stanowiska
Wczoraj ujawniliśmy - czytamy w \"GW\" - że po wygranych przez Platformę wyborach zatrudnieni w KGHM i spółkach zależnych działacze tej partii dostali bez konkursów stanowiska dyrektorów i członków zarządu. Odpolitycznienie spółek było tymczasem jednym ze sztandarowych haseł PO w kampanii wyborczej, a premier obiecywał, że zarządy spółek będą wybierane w konkursach.
Tymczasem, jak ustaliliśmy, wiceprezesem spółki zależnej KGHM - Inova - bez konkursu został członek PO z Legnicy Jerzy Bednarz.
Były szef lubińskich struktur Platformy Arkadiusz Gierałt, od dziesięciu lat zatrudniony w grupie KGHM, również bez konkursu dostał stanowisko dyrektora generalnego ds. inwestycji w biurze zarządu. Zasiada też w czterech radach nadzorczych, choć liderzy Platformy wiele razy krytykowali \"mnożenie rad jako metodę dorabiania sobie do pensji\". Według związkowców Gierałt zarabia około 50 tys. złotych miesięcznie.
Stanowiska dyrektorskie w spółkach zależnych KGHM z pensjami od kilkunastu do około 30 tys. dostali bez konkursów żona posła PO Norberta Wojnarowskiego, były senator Platformy Tadeusz Maćkała (choć ma sprawę karną za narażenie gminy Lubin na stratę 1,6 miliona zł), członek PO Mieczysław Kraśniański i radny PO z Głogowa Karol Szczepaniak.
- Minister skarbu powinien zlecić przeprowadzenie konkursów na te stanowiska. Członkowie PO mogą wystartować w konkursach i jeśli je wygrają, a mam wrażenie, że ich kompetencje są wystarczające, będą mogli pozostać na stanowiskach - uważa Sławomir Nowak. - Jeszcze przed wyborami w 2005 roku Donald Tusk mówił naszym działaczom: nie ważcie się robić ekspresowych kursów do rad nadzorczych, bo nawet jeśli dojdziemy do władzy, skoku na spółki nie będzie.
Rzeczywiście zarządy w spółkach skarbu państwa są obsadzane w konkursach.
- Konkursy w spółkach skarbu państwa i w spółkach zależnych powinny być przeprowadzane od góry do dołu - mówi minister skarbu Aleksander Grad. - W konkursach powinny być obsadzane nie tylko stanowiska w zarządach spółek skarbu państwa, ale też w spółkach zależnych i stanowiska dyrektorskie. Jeśli ktoś wygra konkurs, nawet będąc działaczem jakiejś partii politycznej, to sprawa jest czysta. Taką dyspozycję wydałem po wyborach i jeśli ktoś o tym zapomniał, to mu przypomnę.
Minister Nowak dodaje, że zarząd KGHM powinien przeanalizować, czy Arkadiusz Gierałt powinien zasiadać w aż czterech radach nadzorczych. - Trudno sobie wyobrazić, żeby można było efektywnie łączyć obowiązki dyrektora w biurze zarządu z czterema radami - mówi szef gabinetu premiera.