KE zapowiada procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski (synteza)

Komisja Europejska podjęła w środę \"pierwszy krok\" w kierunku otwarcia procedury nadmiernego deficytu wobec Polski. Według resortu finansów, powód przekroczenia deficytu budżetowego to zaniechania w latach 2005-2007. Zdaniem ekspertów - rząd musi szukać oszczędności.

Według raportu KE o sytuacji polskich finansów publicznych, \"deficyt finansów publicznych Polski wyniósł 3,9 proc. PKB w 2008 roku, powyżej wartości referencyjnej 3 proc. Przekroczenie dopuszczalnego pułapu wynika głównie z faktu, że niedawne dobre czasy zostały tylko w pewnym stopniu wykorzystane do konsolidacji finansów publicznych i reform po stronie wydatków, zwłaszcza w dziedzinie opieki społecznej\" - oceniła KE.

Poza przypomnieniem, że 3,9 proc. deficytu to dużo powyżej dozwolonych w traktacie z Maastricht 3 proc. PKB, KE powołuje się w dokumencie na swoje zeszłotygodniowe prognozy wzrostu deficytu w Polsce do 6,6 proc. PKB w br. To oznacza, że deficyt nie jest tymczasowy.

Na tej podstawie KE zapowiada otwarcie procedury nadmiernego deficytu. KE może ją uruchomić po uzyskaniu na ten temat opinii Komitetu Ekonomiczno-Finansowego, czyli rady ministrów finansów 27 krajów UE (ECOFIN).

KE nie ujawnia, jaki termin wyznaczy Polsce na obniżenie deficytu. Unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Joaquin Almunia uspokajał, że procedura, którą Polska była już objęta w latach 2004-2008, nie jest karą, a ma tylko pomóc wydobyć się z kryzysu.

Nadmierny deficyt nie jest sam w sobie przeszkodą w wejściu do systemu stabilizacji kursu ERM2, który jest dwuletnim \"przedsionkiem\" przed wstąpieniem do strefy euro.

W opinii wiceministra finansów Ludwika Koteckiego, powodem przekroczenia dopuszczalnego deficytu sektora finansów były zaniechania z lat 2005-2007. \"Były to lata szybkiego wzrostu gospodarczego i to był czas, by się przygotować i obniżyć maksymalnie deficyt\" - powiedział w środę wiceminister.

Zdaniem Koteckiego, otwarcie procedury nadmiernego deficytu \"nie wiąże się z żadnymi negatywnymi konsekwencjami\". Wiceminister uważa, że ECOFIN może zdecydować o ścieżce wyjścia Polski z deficytu w czerwcu lub lipcu br.

Wiceszefowa sejmowej Komisji Finansów Publicznych Krystyna Skowrońska uważa, iż \"ocena, że nie zrobiono wszystkiego, co było możliwe, jest krzywdząca dla rządu\".

Skowrońska przypomniała, że m.in. rząd przygotował Pakt Stabilności i Wzrostu, który wskazuje na zaangażowanie dodatkowych środków m.in. na zwiększenie limitów poręczeń i gwarancji oraz na wsparcie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Dodała, że zakończono też reformy społeczne, m.in. dotyczące emerytur pomostowych.

W opinii głównego ekonomisty Business Centre Club prof. Stanisława Gomułki, \"jeżeli Polska chce wejść do strefy euro w 2012 roku, to rząd powinien jak najszybciej przedstawić pakiet działań zwiększających dochody lub zmniejszających wydatki w granicach 3-5 proc. PKB rocznie\". W jego ocenie Polska nie ma szans sprostać kryteriom z Maastricht przez najbliższych kilka lat.

Według ekonomisty Deutsche Banku Arkadiusza Krześniaka, otwarcie procedury nadmiernego deficytu wobec Polski może oznaczać przesunięcie terminu wejścia do strefy euro o rok, a nawet dwa lata.

Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan zadeklarował, że \"z przykrością\" podpisuje się pod opinią Komisji Europejskiej na temat deficytu finansów publicznych.

- Komisja ma rację mówiąc, że czas dobrej koniunktury zmarnowaliśmy, jeśli chodzi o zrównoważenie wydatków publicznych - ocenił Mordasewicz. Dodał, że \"politycy kolejnych rządów nie mieli odwagi ograniczania nieracjonalnych wydatków społecznych. Większość naszych problemów budżetowych wynika z deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych\".

Zapowiedź Komisji Europejskiej o otwarciu procedury nadmiernego deficytu wobec Polski nie była zaskoczeniem dla Ryszarda Petru z SGH. Jego zdaniem, konieczna jest nowelizacja budżetu. Dodał, że \"rząd musi szukać oszczędności\".

W ocenie Petru, Polska nie skorzystała z dobrego momentu, kiedy miała wysoki wzrost gospodarczy, by obniżyć deficyt.

Z kolei Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha zauważa, że decyzja KE nie będzie miała realnych konsekwencji gospodarczych. Zdaniem eksperta należy przypomnieć, że w przeszłości wielokrotnie dochodziło już do podobnych zdarzeń.

Poza Polską, procedura nadmiernego deficytu ma być także otwarta wobec Malty, Rumunii, Litwy i Łotwy. W lutym KE wszczęła taką samą procedurę wobec czterech krajów: Francji, Hiszpanii, Irlandii i Grecji. Wcześniej otwarte procedury miały już Wielka Brytania i Węgry.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister aktywów: Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym

Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym - powiedziała PAP wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler. Podkreśliła potrzebę angażowania polskich przedsiębiorców w kluczowe dla naszej gospodarki projekty.

MI wystąpiło do GDDKiA o analizę możliwości wypowiedzenia umowy koncesyjnej na autostradę A2

Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do GDDKiA o analizę możliwości wypowiedzenia umowy koncesyjnej dotyczącej odcinka autostrady A2 Nowy Tomyśl-Konin. Powodem są częste podwyżki opłat stosowane przez spółkę Autostrada Wielkopolska - wynika z odpowiedzi na interpelację poselską.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.