KE pozywa Polskę zanielegalną pomoc\" dla Technologii Buczek

Kroes Neelie poziom

fot: ec.europa.eu

Czy Neelie Kroes spojrzy łaskawie na plany restrukturyzacji polskich stoczni? - To nieprawda, że wydaliśmy wstępną zgodę. Analiza dokumentów ciągle trwa - mówi rzecznik pani komisarz ds. konkurencji KE Jonathan Todd.

fot: ec.europa.eu

Komisja Europejska pozywa Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Powód? Wbrew decyzji Komisji Europejskiej Skarb Państwa nie odzyskał uznanej za nielegalną pomocy dla przedsiębiorstwa Technologie Buczek.

KE uznała, że Polska nie zastosowała się do jej decyzji z października 2007 r., w której nałożyła obowiązek odzyskania od przedsiębiorstwa Technologie Buczek oraz jego dwóch spółek zależnych - Huty Buczek i Buczek Automotive - pomocy państwa. Była ona niezgodna z unijnymi zasadami. - Do dzisiaj Polska nie zdołała w pełni odzyskać tej pomocy - pisze KE w komunikacie.

Komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes jest w tej sprawie nieugięta. - Komisja będzie w dalszym ciągu podejmować zdecydowane działania przeciwko państwom członkowskim, które nie odzyskują od przedsiębiorstw pomocy państwa, przyznanej w sposób nieuczciwy i niezgodny z prawem - oświadczyła.

Chodzi o pomoc dla producenta rur, przyznaną w 2003 r. na restrukturyzację, w formie umorzenia długu publicznego, którą - jak uznała KE - wykorzystał on niezgodnie z przeznaczeniem. Z pomocy skorzystały bowiem Huta Buczek oraz Buczek Automotive. Przed ogłoszeniem upadłości przez przedsiębiorstwo Technologie Buczek otrzymały one od niego znaczący zastrzyk kapitału i aktywów.

W związku z powyższym KE wezwała Polskę do odzyskania pomocy nie tylko od przedsiębiorstwa Technologie Buczek, ale również od jego dwóch spółek zależnych. Polska ma na to cztery miesiące, a największe koszty związane z odzyskaniem pomocy przez państwo powinny ponieść spółki zależne.

KE uważa, że do dzisiaj nie odzyskano od nich żadnych środków, a Polska nie poinformowała Brukseli o podjęciu działań, które umożliwiłyby całkowite wykonanie decyzji. Komisarz Kroes zdecydowała się zatem odesłać sprawę do Trybunału Sprawiedliwości, który może nakazać Polsce odzyskanie pomocy, a w ostateczności - nałożyć kary finansowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.