KE pozywa Polskę zanielegalną pomoc\" dla Technologii Buczek
fot: ec.europa.eu
Czy Neelie Kroes spojrzy łaskawie na plany restrukturyzacji polskich stoczni? - To nieprawda, że wydaliśmy wstępną zgodę. Analiza dokumentów ciągle trwa - mówi rzecznik pani komisarz ds. konkurencji KE Jonathan Todd.
fot: ec.europa.eu
KE uznała, że Polska nie zastosowała się do jej decyzji z października 2007 r., w której nałożyła obowiązek odzyskania od przedsiębiorstwa Technologie Buczek oraz jego dwóch spółek zależnych - Huty Buczek i Buczek Automotive - pomocy państwa. Była ona niezgodna z unijnymi zasadami. - Do dzisiaj Polska nie zdołała w pełni odzyskać tej pomocy - pisze KE w komunikacie.
Komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes jest w tej sprawie nieugięta. - Komisja będzie w dalszym ciągu podejmować zdecydowane działania przeciwko państwom członkowskim, które nie odzyskują od przedsiębiorstw pomocy państwa, przyznanej w sposób nieuczciwy i niezgodny z prawem - oświadczyła.
W związku z powyższym KE wezwała Polskę do odzyskania pomocy nie tylko od przedsiębiorstwa Technologie Buczek, ale również od jego dwóch spółek zależnych. Polska ma na to cztery miesiące, a największe koszty związane z odzyskaniem pomocy przez państwo powinny ponieść spółki zależne.
KE uważa, że do dzisiaj nie odzyskano od nich żadnych środków, a Polska nie poinformowała Brukseli o podjęciu działań, które umożliwiłyby całkowite wykonanie decyzji. Komisarz Kroes zdecydowała się zatem odesłać sprawę do Trybunału Sprawiedliwości, który może nakazać Polsce odzyskanie pomocy, a w ostateczności - nałożyć kary finansowe.