KE nic nie wie o sprzedaży Stoczni Gdynia

- Polski rząd nie poinformował jeszcze Komisji Europejskiej o sprzedaży Stoczni Gdynia spółce United International Trust - powiedział korespondentce RMF FM rzecznik Komisji Europejskiej.

Według Jonathana Todda, urzednicy Komisji dowiedzieli się o transakcji z prasy. Dlatego dopiero gdy Bruksela otrzyma wszystkie szczegóły tej sprzedaży, będzie mogła stwierdzić, czy odbyła się ona zgodnie z warunkami ustalonymi w listopadzie.

W czwartek MSP ogłosiło, że transkacja powiodła się a składniki majątku niezbędne do produkcji stoczniowej zostały zakupione przez katarską spółkę United International Trust N.V. Po rozstrzygnięciu przetargów nowy właściciel zadeklarował wolę utrzymania i kontynuowania produkcji statków, co spotkało się z zadowoleniem pracowników i związków zawodowych.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.