KE nałożyła cła antydumpingowe na wyroby z Rosji, Ukrainy, Brazylii i Iranu

1439213502 huta katowice arcelormittal

fot: ArcelorMittal

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce, skupiającym ok. 70 proc. potencjału polskiego przemysłu hutniczego

fot: ArcelorMittal

Komisja Europejska nałożyła w piątek (6 października) cła antydumpingowe na wyroby żeliwne i stalowe pochodzące z Brazylii, Iranu, Rosji i Ukrainy. Polski przemysł, który też był dotknięty dotowanym przywozem z tych państw, liczy na stabilizację na rynku.

Dochodzenie antydumpingowe dotyczące importu do Unii niektórych wyrobów płaskich walcowanych na gorąco z żeliwa, stali niestopowej i stali stopowej, zostało wszczęte w lipcu ubiegłego roku. Skargę w tej sprawie złożyło kilka miesięcy wcześniej Europejskie Stowarzyszenie Hutnictwa Stali "Eurofer", które reprezentuje producentów odpowiadających za ponad 90 proc. produkcji tych wyrobów.

Wśród firm, które cierpiały przez tańszy, dotowany przywóz były też przedsiębiorstwa, mające siedzibę w naszym kraju. Dochodzenie Komisji wykazało, że rosyjska oraz ukraińska stal trafiała do UE przez pośredników w Szwajcarii, a jej wycena, na podstawie której obliczano cła, była zaniżona.

Wicepremier Mateusz Morawiecki w marcu ubiegłego roku mówił, że Polska wraz z Wielką Brytanią przekonują Komisję Europejską do wszczęcia procedury antydumpingowej. Jak podkreślał, Brytyjczycy mają napływ ogromnej ilości stali po dumpingowych cenach z Chin, a my z Białorusi i Rosji.

Jak wynika z informacji przekazanych przez KE, walcowane produkty z tych krajów będą objęte cłami pomiędzy 17,6, a 96,5 euro za tonę. Polscy producenci tych wyrobów cieszą się z tego rozwiązania.

Produkcja krajowa jest droższa niż import
- Produkcja krajowa jest droższa niż import. Dlaczego? Bo mamy koszty środowiskowe, ukryte podatki w cenach energii elektrycznej, opłaty za emisję CO2, a Ukraina, Rosja, Iran czy inne kraje nie mają takich problemów - powiedział PAP proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel branży.

Z ceł mogą nie być zadowoleni odbiorcy płaskich wyrobów, czyli mniejsi producenci produktów ze stali. Wyroby ze stali walcowane na gorąco mają bowiem dwa główne zastosowania. Po pierwsze, stanowią główny materiał do produkcji różnych produktów ze stali na dalszych poziomach łańcucha produkcyjnego. Po drugie, są one wyrobami przemysłowymi kupowanymi przez użytkowników końcowych w różnych celach, m.in. w sektorze budowlanym (produkcja rur stalowych), przemyśle stoczniowym, przy produkcji zbiorników na gaz, samochodów, zbiorników ciśnieniowych czy rurociągów energetycznych. To właśnie ten sektor może stracić na decyzji Komisji.

Największym producentem stali w naszym kraju jest ArcelorMittal. Firma skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego. W jej skład wchodzi pięć hut: w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą także Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie.

ArcelorMittal Poland zatrudnia ponad 11 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi - ponad 14 tys. Należy do globalnego koncernu ArcelorMittal - największego na świecie producenta stali.

Komisja Europejska od dłuższego czasu nakłada cła antydumpingowe na produkty sprowadzane do UE. W sumie w sektorze stali objętych jest nimi 48 wyrobów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.