KE może zablokować brytyjski projekt atomowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Veto! Nic mnie nie obchodzą żadne racje i konieczności państwa, społeczeństwa i jego gospodarki...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Komisja Europejska jest blisko podjęcia decyzji o oprotestowaniu budowy nowej brytyjskiej elektrowni atomowej Hinkley Point C jako sprzecznej z regulacjami odnośnie dopuszczalnej pomocy publicznej - informuje dziennik "The Telegraph".

Według informacji dziennika w styczniu przyszłego roku KE ogłosi oficjalnie swoją decyzję. Ma ona być już przesądzona; pod znakiem zapytania pozostają jedynie dalsze kroki, jakie zaleci brytyjskiemu rządowi Komisja.

Projekt wartej 16 mld funtów elektrowni atomowej - pierwszej takiej inwestycji w Wielkiej Brytanii od 1995 roku - od początku stał pod znakiem zapytania. Po niemal dwóch latach negocjacji pomiędzy rządem w Londynie a francuskim koncernem EDF, w październiku tego roku udało się doprowadzić do wstępnego porozumienia w sprawie budowy dwóch bloków atomowych w Hinkley Point.

Porozumienie przewiduje, że gwarantowana cena za megawatogodzinę energii wyprodukowanej w nowych blokach wyniesie 92,5 funta (cena ta może spaść do 89,5 funta, jeśli EDF nie zdecyduje się na budowę kolejnej nowej elektrowni atomowej w Wielkiej Brytanii). Oznacza to, że jeśli realna cena będzie niższa, różnicę dopłaci inwestorowi rząd. Takie rozwiązanie obowiązywać będzie przez 35 lat od uruchomienia elektrowni.

EDF zobowiązał się z kolei, że elektrownia ruszy w 2023 roku, a wszelkie opóźnienia lub przekroczenie założonego budżetu sfinansuje z własnej kieszeni.

Teraz jednak projekt stoi przed kolejnym znakiem zapytania. Według "The Telegraph", Dyrekcja Generalna ds. konkurencji KE ugnie się po naciskiem lobby antynuklearnego i uzna subsydia za sprzeczne z unijnymi regulacjami. W najlepszym razie może to skutkować koniecznością renegocjacji porozumienia z EDF, co może zająć kolejne miesiące, a w najgorszym razie - całkowite wycofanie się z projektu, od którego w znaczącej mierze zależy bezpieczeństwo dostaw energii w Wielkiej Brytanii w przyszłej dekadzie.

Jeśli doniesienia dziennika potwierdzą się, Wielkiej Brytanii przysługiwać będzie odwołanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ewentualne postępowanie przed Trybunałem może przeciągnąć się jednak na całe lata, co oznaczałoby ostateczne fiasko projektu.

Brytyjski rząd odmówił gazecie komentarza, uzasadniając to trwającym postępowaniem. Zapewnia jednak, że jest na bieżąco w kontakcie z Dyrekcją Generalną ds. konkurencji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.