KE: energia nie może być używana jako broń polityczna

fot: KE

Komisja Europejska nie rezygnuje więc z absurdalnego dążenia do podwyższania poziomu redukcji CO2...

fot: KE

Dostawy gazu dla UE przynoszą Rosji znaczne przychody; energia nie może być używana jako polityczna broń, uderzyłoby to rykoszetem w tych, którzy tego próbują - powiedział w środę szef KE Jose Manuel Barroso. Podobny sąd wygłosił komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger.

Barroso i Oettinger przemawiali w środę (21 maja) podczas konferencji w Brukseli pt. "Wytyczanie drogi do europejskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego", podczas której swoje wystąpienie miał też premier Donald Tusk. Temat zależności od dostaw gazu z Rosji jest w Europie szeroko dyskutowany w kontekście ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

Oettinger zaznaczył, że dywersyfikacja źródeł, dróg i dostawców jest najważniejszym filarem unijnej polityki w obszarze gazu. Dodał, że UE chce kontynuować partnerstwo z Rosją, ale też z Norwegią i Algierią oraz zbudować południowy korytarz dostaw tego surowca. - Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której energia i ceny gazu są używane jako polityczne narzędzie przeciwko Ukrainie czy krajom tranzytowym takim jak Gruzja i Azerbejdżan - dodał.

Komisarz zaznaczył, że gdy dobrze funkcjonuje rynek i nie ma na nim monopolu, "energia nie może być użyta jako polityczne narzędzie". Jeśli jest monopol - jeden dostawca, jedna droga dostaw - tym wyższa jest cena. Im więcej jest konkurencji, jeśli gładko funkcjonuje wewnętrzny rynek, tym więcej ma się kontroli nad ceną - tłumaczył Oettinger.

Dlatego - argumentował - najważniejszą strategią jest ukończenie budowy wewnętrznego rynku UE. Jako drugi czynnik wymienił efektywność energetyczną, która oznacza zredukowanie zużycia energii, jej importu i zależności od dostawców. Zapowiedział propozycję ambitnej strategii efektywności energetycznej UE do 2030 r.

- Nie chcemy, żeby energia była w jakiejkolwiek formie instrumentem polityki, ale by była towarem, produktem, usługą na otwartych rynkach (...). Dlatego też energia nie była na czele listy ewentualnych sankcji (wobec Rosji) w ostatnich tygodniach i w rzeczywistości jest najniżej na liście - powiedział Oettinger. Wyjaśnił, że dlatego UE stawia na długoletnie relacje państw i przedsiębiorstw, także z Federacją Rosyjską.

Również przewodniczący Komisji Europejskiej podkreślał, że energia nie może być używana jako polityczna broń. Jak podał, UE importuje obecnie 66 proc. konsumowanego gazu, a najbardziej uzależnione od importu są mniej zintegrowane kraje bałtyckie i wschodniej Europy. Dla sześciu krajów Rosja jest jedynym dostawcą importowanego gazu.

- Zależność jest dwukierunkową drogą. Wiąże tak samo zarówno dostawców, jak i klientów. Rosja eksportuje do UE 80 proc. swojej ropy i ponad 70 proc. gazu - jest to jej zdecydowanie najbardziej atrakcyjny rynek - mówił szef KE. - Przychody z tego handlu są kluczowe dla rosyjskiego budżetu. Dlatego bardzo mocno podkreślamy w ostatnich miesiącach, że energia nie może być używana jako polityczna broń; (...) uderzyłoby to rykoszetem w tych, którzy tego próbują - powiedział Barroso.

Mówiąc o strategii UE w zakresie energii szef KE przekonywał, że konieczne jest zmniejszenie zależności energetycznej UE i jednoczesne zwiększenie unijnej produkcji energii. W odniesieniu do tej drugiej kwestii wymienił: inwestycje w odnawialne źródła energii, wykorzystanie energii nuklearnej (w zależności od decyzji krajów), pełne wykorzystanie potencjału węglowodorów konwencjonalnych zarówno pochodzących z Morza Północnego, jak i wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego.

Jak zaznaczył, niektóre kraje członkowskie biorą też w tym kontekście pod uwagę możliwość wykorzystania niekonwencjonalnych źródeł, takich jak gaz z łupków. - KE przygotowała właśnie rekomendację, która ma zapewnić, że ryzyka, które mogą się pojawić w związku z projektami indywidualnymi (dot. wykorzystania gazu z łupków), będą minimalizowane - powiedział Barroso.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Deficyt budżetu po lipcu wyniósł 141 mld zł

Deficyt budżetu państwa po lipcu wyniósł ponad 141 mld zł - poinformowało Ministerstwo Finansów w poniedziałek. Na koniec czerwca deficyt budżetu przekraczał 123,7 mld zł.

Hala Kapelusz w Tauron Parku Śląskim czeka na remont. Prezes parku: Jesteśmy w dość trudnej sytuacji

Hala Kapelusz w Tauron Parku Śląskim od 2014 roku jest wyłączona z użytku i… na razie tak pozostanie. Ekspertyzy wskazują, że należy wymienić konstrukcję dachu hali, ale jest to obiekt wpisany do rejestru zabytków. - Chcielibyśmy coś z tym obiektem zrobić, wyremontować go, ale nie bardzo możemy inwestować pieniądze publiczne w remont obiektu, który trzeba rozebrać, żeby go zrobić na nowo – mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Paweł Bilangowski, prezes Tauron Parku Śląskiego. Dodaje, że obecnie park i tak nie ma na to środków.

Szukają prezesa i członka zarządu państwowego giganta

Rada nadzorcza spółki CPK rozpoczęła postępowania kwalifikacyjne na stanowiska prezesa oraz członka zarządu ds. nieruchomości i relacji z interesariuszami - poinformował w poniedziałek Port Polska. Termin składania zgłoszeń na stanowisko prezesa upływa 23 września, na członka zarządu - 4 września.

Ciszej i płynniej w Zabrzu. Tramwaje Śląskie zakończyły modernizację dwóch przejazdów

Tramwaje Śląskie zakończyły modernizację dwóch przejazdów w Zabrzu – przy ul. Słowackiego i Wolności oraz koło stacji Shell. Dzięki technologii bezpodsypkowej przejazd będzie cichszy i płynniejszy, a pasażerowie i mieszkańcy zyskają na komforcie.