KE chce kontynuowania projektu gazociągu Skanled

Komisja Europejska liczy na kontynuowanie projektu gazociągu Skanled. W środę unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs będzie o tym rozmawiał z partnerami w Norwegii - poinformował jego rzecznik Ferran Tarradellas.

- To ważny projekt i chcielibyśmy, by był kontynuowany - powiedział we wtorek Tarradellas.

W projekcie miała wziąć udział polska firma PGNiG. W kwietniu poinformowała ona, że z powodu zmiany warunków makroekonomicznych i braku możliwości zapewnienia dostaw surowca konsorcjum, które miało realizować projekt, zdecydowało o jego zawieszeniu.

Wcześniej z projektu wycofało się wiele firm, w większości skandynawskich. W skład międzynarodowego konsorcjum Skanled wchodziło początkowo kilkanaście spółek.

Tarradellas powiedział, że KE rozumie, że w czasie kryzysu mogły pojawić się trudności z finansowaniem projektu. Zaznacza też, że nie chce narzucać niczego udziałowcom, skoro przedsięwzięcie ma charakter komercyjny.

KE podkreśla jednak wagę gazociągu dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego UE, zwłaszcza w basenie Morza Bałtyckiego, w tym Polski. Nieprzypadkowo inwestycja znalazła się na liście projektów energetycznych, które UE ma dofinansować w sumie 4 mld euro w ramach \"antykryzysowego\" pobudzania gospodarki (na Skanled przypadło 150 mln euro). Dlatego temat zostanie poruszony, wśród wielu innych, podczas środowej wizyty Piebalgsa w Norwegii.

Skanled miał przebiegać wzdłuż południowego wybrzeża Norwegii; w cieśninie Kattegat miał rozwidlać się na odnogę duńską i szwedzką. Po powstaniu kolejnego morskiego gazociągu Baltic Pipe, pojawiłaby się możliwość połączenia duńskiego systemu gazowego z polskim wybrzeżem w Niechorzu.

Przepustowość długiego na 240 km gazociągu miała wynieść ok. 3 mld metrów sześciennych. Gazociąg miał rozpocząć pracę w 2012 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.