KE bada pomoc państwa dla firmy PZL Hydral
KE ma wątpliwości, czy PZL Hydral kwalifikuje się do otrzymania nowej pomocy na restrukturyzację, ponieważ otrzymało już w przeszłości wsparcie finansowe od państwa. KE chce sprawdzić, czy przedstawiony plan restrukturyzacyjny zapewni długotrwałą rentowność spółki oraz czy przewidywana pomoc ogranicza się do minimum koniecznego do przeprowadzenia restrukturyzacji - poinformował portal interia.pl
Ponadto KE zbada, czy proponowane przez polski rząd środki wyrównawcze są wystarczające i zagwarantują, że w wyniku przyznania pomocy nie dojdzie do nadmiernego zakłócenia konkurencji na rynku unijnym.
- Naszym zadaniem jest zapewnienie, aby środki publiczne wykorzystane na restrukturyzację pomogły przedsiębiorstwu trwale stanąć na własnych nogach, a nie tylko sztucznie podtrzymywały je przy życiu - oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.
PZL Hydral zajmuje się produkcją wyrobów z zakresu hydrauliki przemysłowej oraz wyrobów elektronicznych, hydromechanicznych i układów paliwowych i regulacyjnych dla lotnictwa. Jest jedną z ok. 30 firm, które uczestniczą w realizacji umowy offsetowej związanej z zakupem F-16.
Zdaniem KE, trudna sytuacja, w jakiej firma się znalazła, wynika ze spadającego popytu na wytwarzane przez nią produkty, z nieodpowiednich inwestycji oraz deprecjacji dolara amerykańskiego, która spowodowała zmniejszenie dochodów przedsiębiorstwa ze sprzedaży eksportowej. W przeszłości podjęto już próby restrukturyzacji, ale nie udało się jednak skutecznie zaradzić trudnościom, z jakimi boryka się spółka.
Polski rząd zgłosił KE planowaną pomoc na restrukturyzację w marcu. Otwarcie szczegółowego postępowania wyjaśniającego oznacza, że zainteresowane strony będą mogły zgłosić swoje uwagi na temat proponowanych środków, nie przesądza jednak o wyniku postępowania.