KDPW scalił akcje Tauronu

Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych dokonał w piątek scalenia akcji spółki energetycznej Tauron - poinformował rzecznik Depozytu Dariusz Marszałek. Liczba walorów zmniejszyła się dziewięciokrotnie.

 

Po scaleniu ostateczna liczba sprzedawanych przez resort skarbu akcji Tauronu wynosi 821 mln 33 tys. 422 sztuki, czyli około 52 proc. kapitału zakładowego spółki.

 

W piątek nastąpił przydział tych akcji - 205 mln 258 tys. 355 sztuk dla inwestorów indywidualnych oraz 615 mln 775 tys. 67 - dla inwestorów instytucjonalnych.

 

Cena sprzedaży akcji Tauronu dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych została ustalona na 0,57 zł, a po scaleniu akcji wynosi 5,13 zł. Papiery o wartości poniżej złotówki - czyli tzw. akcje groszowe - sprzyjają spekulacji i dużej zmienności kursu. Dlatego spółka postanowiła scalić akcje.

 

Debiut Tauronu jest planowany na 30 czerwca. Wartość oferty to ponad 4,2 mld zł.

 

Resort ma ok. 87 proc. akcji spółki; pozostałe walory należą do drobnych akcjonariuszy, głównie pracowników części spółek z grupy.

 

Holding Tauron Polska Energia, który tworzą 94 firmy, jest drugim pod względem wielkości producentem energii elektrycznej w Polsce oraz liderem pod względem sprzedaży energii dla klientów korporacyjnych i indywidualnych. Kontroluje 20 proc. polskich zasobów węgla kamiennego. Moc elektrowni skupionych w grupie wynosi 5447 MW. Grupa obejmuje swoim działaniem 17 proc. powierzchni kraju, zatrudnia ok. 28 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.