Kazimierz Kutz: Przetnijmy strach przed autonomią Śląska

Kutz kazimierz BK

fot: Bogdan Kułakowski

Kazimierz Kutza świętuje swoje 80 urodziny w chorzowskim Teatrze Rozrywki

fot: Bogdan Kułakowski

Poseł Kazimierz Kutz (PO) o potrzebie opracowania lokalnej konstytucji Śląska:

- Spodziewam się, że uchwalenie ustawy o aglomeracji śląskiej, czyli swoistej lokalnej konstytucji, nie będzie łatwe. Ale trzeba nad tym poważnie pomyśleć. Nad ideą aglomeracji śląskiej wisi fatum potwornego strachu przed autonomią Śląska. To jest paskudne, postalinowskie dziedzictwo, tak głęboko zakorzenione w bardzo wielu głowach, że z góry zakłada się coś niewłaściwego z punktu widzenia interesów Polski. Ten negatywny stereotyp - zawoalowanej jakoby intencji Śląska, aby stworzyć państwo w państwie - będzie najtrudniejszy do przewalczenia. I w tym tkwi psychologiczny szkopuł.

- Opracowanie ustawy o aglomeracji śląskiej, to dobra inicjatywa. Ale myślę, że trzeba ją traktować jako punkt wyjścia do poważnej dyskusji tu, na Śląsku, o co nam chodzi. To jest taki region, który ma wiele wspólnych rzeczy, którymi trzeba zarządzać w jednym miejscu. Chodzi o oszczędność czasu i pieniędzy, chodzi o myślenie skalą w demokratycznym państwie.

- Skoro mówimy o 14 gminach, które miałyby stworzyć swoistą nadgminę, to najważniejszym byłoby posegregowanie grup interesów społecznych w takiej właśnie skali. Trzeba się zastanowić, co powinno w niej być. Poprzestając na wywozie śmieci i biletach, nie warto się za to brać.
- Myślę, że powinien tam być segment, zajmujący się rewitalizacją Śląska i ekologią, żeby móc tworzyć całościowe programy dla takiego supermiasta. Segment drugi, to kultura. Poindustrialna rewitalizacja jest przecież integralnie związana z kulturą. Trzecim segmentem powinna być edukacja regionalna i edukacja w ogóle. Okazuje się, że w śląskich szkołach wcale nie uczy się historii Śląska. Wskazuję na przykłady kilku organicznych segmentów, które powinny znaleźć miejsce w zadaniach tej gminy.

- Chodzi o to, żeby wokół tych segmentów skupić najmądrzejszych ludzi, myślących o Śląsku w kontekście potrzeb tego regionu. I to nie ma nic wspólnego z polityką ani jakimkolwiek separatystycznym paskudztwem. Śląsk jest zapóźniony w myśleniu koncepcyjnym na poziomie naturalnych potrzeb. To powinno być miejsce, gdzie wszystkie kreatywne umysły Śląska mogłyby programować nowoczesny region. To zadanie dla elit. Musi nastąpić pobudzenie myślenia obywatelskiego w ramach potrzeb regionu. To ciało, w swoim mówieniu na zewnątrz, mogłoby rozpraszać to straszne, negatywne zaklęcie, które cały czas wisi nad Śląskiem. Rzecz w tym, aby przeciąć podejrzenie, że tu chodzi o jakieś szkodliwe dla Polski interesy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.