Kazimierz-Juliusz: wiercenia w poszukiwaniu zasobów rozpoczną się w październiku

Znajdująca się w strukturach Katowickiego Holdingu Węglowego kopalnia Kazimierz-Juliusz ma nadzieję na przedłużenie żywotności. W październiku rozpoczną się tu wiercenia związane z poszukiwaniem złóż węgla w polu rezerwowym.

– Po pierwszych odwiertach można będzie ocenić rozmiary złoża i rozpocząć ewentualne rozmowy na temat jego udostępnienia do wydobycia. Z dokumentów wynika, że tam może być nawet 5 mln ton węgla – informuje Grzegorz Sułkowski, przewodniczący Solidarności w kopalni Kazimierz-Juliusz.
Kopalnia w 2013 roku zakończy eksploatację ostatnich ścian i wydobycie będzie prowadzone jedynie systemami podbierkowymi. To wpłynie na znaczącą redukcję zatrudnienia. Już od 1 lipca w Kazimierzu-Juliuszu funkcjonuje program dobrowolnych odejść, który pozwoli złagodzić skutki społeczne cięć w zatrudnieniu. Z programu mogą skorzystać pracownicy, którzy kwalifikują się do pobierania zasiłku przedemerytalnego.

W roku 2018 zakończy się eksploatacja systemami podbierkowymi, praktycznie oznacza to koniec kopalni. Nadzieją na jej dalsze funkcjonowanie, po wyeksploatowaniu pokładów w polu macierzystym, jest udostępnienie zasobów w dawnym polu rezerwowym Dąbrowskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. Jak podkreśla zarząd Holdingu, pole to jest jednak słabo rozpoznane i dlatego KHW o koncesję wystąpi dopiero po pozytywnym wyniku prac rozpoznawczych. O korzystnym wyniku odwiertów przekonana jest strona społeczna, która utrzymuje, że prace pochłoną dużo niższą kwotę, niż ta wskazana przez zarząd spółki. Z kolei zarząd stara się przekonać związkowców do innej koncepcji – prywatyzacji kopalni.

– Staramy się pokazać stronie społecznej zalety pozyskania inwestora strategicznego, ponieważ KHW, przy swoich problemach finansowych, nie dysponuje środkami, które mógłby przeznaczyć na rozwój kopalni. W ciągu najbliższych kilku miesięcy będziemy w stanie odpowiedzieć na pytanie, jakie są szanse na prywatyzację tej kopalni. To, czy jest węgiel w sąsiedztwie, będzie miało duży wpływ na zainteresowanie inwestorów – tłumaczy Roman Łój, prezes Holdingu.

Pytany o potencjalnych inwestorów zainteresowanych Kazimierzem-Juliuszem Roman Łój odpowiada:

– Widzimy duże ożywienie na rynku węglowym w zakresie prób wznowienia lub rozpoczęcia eksploatacji. Dębieńsko, Barbara Chorzów, Silesia, Niwka, pole Brzeziny – wszystko to świadczy o tym, że wielu potencjalnych inwestorów, przede wszystkim prywatnych, wyczuwa dobrą koniunkturę na węgiel w ciągu najbliższych lat, stąd jest skłonna zainwestować znaczące środki na rozpoczęcie eksploatacji – uważa Roman Łój.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje