Kazimierz Grajcarek: Domagamy się likwidacji pakietu
fot: Jarosław Galusek
Zdaniem Kazimierza Grajcarka większość działań podjętych w mijającej kadencji musi być kontynuowana w nadchodzącej
fot: Jarosław Galusek
Pakiet klimatyczny jest niekorzystny dla całej gospodarki, bo wraz ze wzrostem ceny energii elektrycznej w górę pójdą ceny wszystkich produktów wytwarzanych przy jej użyciu – mówi dla portalu nettg.pl Kazimierz Grajcarek, Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.
- Pakiet najbardziej dotyka właśnie gospodarki oparte na węglu, w tym Polskę. W Unii Europejskiej pierwotne nośniki energii, takie jak gaz czy ropa są wspomagane finansowo, natomiast węgiel, który tez jest takim nośnikiem już nie.
Oczywiście, że jesteśmy za tym by ograniczać emisję CO2, by środowisko było czystsze, ale na równych konkurencyjnych zasadach. Sprawność węglowa polskich elektrowni wynosi obecnie ok. 35-36 proc., ale na świecie działają obiekty o sprawności wynoszącej procent 50, a to oznacza znacznie mniejszą emisję CO2. Chcemy doprowadzić do tego by i węgiel można było nazwać „paliwem zielonym”.
Cała sprawa dotyczy nie tylko górnictwa i energetyki, ale i hut, koksowni itp. W związku z czym chcemy akcją „Stop światowej kampanii antywęglowej” zainteresować całą gospodarkę. Zwracamy się do pracodawców, polityków europejskich by podejmowali odpowiednie decyzję.
Poza tym my jako związek zawodowy sprzeciwiamy się pakietowi klimatycznemu nie tylko z powodów gospodarczych, ale przede wszystkim dlatego, że jego wprowadzenie spowoduje utratę ok. 1 mln miejsc pracy w Europie. W Polsce miejsc tych będzie 200 tys. Wiadomo, że powstaną nowe „zielone miejsca pracy”, ale ich będzie ok 20 tys. czyli 180 tys. osób straci pracę.
Domagamy się likwidacji pakietu, lub w najgorszym wypadku jego renegocjacji. Poza tym nie zgodzimy się na żadne nowe porozumienie dotyczące emisji CO2 dopóki wszystkie największe gospodarki nie podpiszą i nie zaczną respektować protokołu z Kioto, który Polska ratyfikowała i zrealizowała w 150. procentach.
Podsumowaniem naszej akcji będzie światowa konferencja, na której chcemy kolegom z całego świata pokazać, że powinni zaprotestować.