Każdy miesiąc hibernacji gospodarki oznacza spadek globalnego PKB o 2 punkty procentowe

1568189327 piotrarak1

fot: Newseria

- To konsumpcja generuje ponad 2/3 wzrostu gospodarczego w Polsce w ostatnich latach i nadal będzie umożliwiała utrzymanie się na powierzchni – podkreśla Piotr Arak dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego

fot: Newseria

Pandemia koronawirusa spowodowała ograniczenia aktywności 3 mld ludzi na świecie; konsumpcja może spaść o 33 proc., a każdy miesiąc hibernacji gospodarki oznacza spadek globalnego PKB w skali roku o 2 pkt proc. - wynika z opublikowanego w środę, 15 kwietnia, raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jak podkreślili analitycy PIE w raporcie "Pandenomics. Zestaw narzędzi fiskalnych i monetarnych w dobie kryzysów", podsumowującym pierwszy etap światowej walki z pandemią, olbrzymie pakiety stymulacyjne osłonią światową gospodarkę przed całkowitą katastrofą, ale z pewnością nie pozwolą zachować dotychczasowej jej struktury".

Pandemia koronawirusa, jak czytamy, doprowadziła do ograniczenia aktywności 3 mld ludzi. "Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że nawet 25 mln ludzi na całym świecie może zostać zwolnionych. Konsumpcja ma spaść o 33 proc., a każdy miesiąc hibernacji gospodarki odznacza się negatywnym wpływem na globalne PKB w wysokości 2 pkt proc." - zaznaczono w raporcie.

Według dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotra Araka, cytowanego w komunikacie, pandemia koronawirusa to wydarzenie bez precedensu. - Obecna sytuacja wydaje się poważniejsza od kryzysu sprzed dekady, bo stopień ograniczenia aktywności gospodarczej, z jakim mamy dziś do czynienia, jest charakterystyczny raczej dla warunków wojennych - zaznaczył.

Dodał, że łącznie kraje G20 i Polska zaplanowały przeznaczenie ponad 4 bln dol. na stymulację fiskalną i to już w pierwszej fazie zmagań z koronawirusem. - Polski pakiet fiskalny wynosi 6,2 proc. PKB i jest o ponad 5 pp. wyższy niż w przypadku kryzysu finansowego 2009 r - wskazał.

Pandemia koronawirusa, jak podkreślili autorzy raportu, zaskoczyła nie tylko tempem rozprzestrzeniania się między krajami czy kontynentami. "Niespodziewane jest to, że w nowoczesnym świecie jedynymi skutecznymi metodami zapobiegającymi dalszej ekspansji COVID-19 są społeczna izolacja i zahamowanie aktywności, także gospodarczej, ludności" - napisano.

Przypomniano, że mamy do czynienia z ograniczeniem podaży pracy z powodu zachorowań, kwarantanny i innych obostrzeń oraz brakiem komponentów do produkcji na skutek zerwania łańcuchów dostaw. Tym zjawiskom towarzyszy spadek konsumpcji i inwestycji prywatnych oraz silne załamanie w najbardziej wrażliwych na skutki hibernacji sektorach, takich jak turystyka czy transport. "Spada dostępność do kredytów dla firm, obniża się stabilność sektora finansowego" - wyliczyli autorzy raportu.

PIE zwróciło uwagę, że koronawirus oddziałuje też na nastroje społeczne - powoduje odpływ kapitału, co wiąże się z paniką inwestorów i spadkiem zaufania przedsiębiorców. "Wystarczy spojrzeć na statystyki płynące zza oceanu, aby wiedzieć, że obecny kryzys dotknie sfery realnej gospodarki w stopniu większym niż kryzys finansowy sprzed ponad dekady" - zaznaczyli eksperci. Przypomnieli, że wówczas z amerykańskiego rynku pracy zniknęło 8,7 mln miejsc pracy. Tymczasem "tylko między 14 marca a 3 kwietnia tego roku aż 16,6 mln Amerykanów złożyło wniosek o zasiłek dla bezrobotnych".

Podkreślono, że np. pakiet stymulacyjny USA w wysokości 2 bln dol. dwukrotnie przewyższa środki przeznaczone na ochronę gospodarki w czasach kryzysu finansowego 2007-2009. "Gdyby dodatkowo uwzględnić wprowadzane mechanizmy gwarancyjne, wartości pakietów byłyby jeszcze znacząco większe (np. dla Polski byłoby to 13,5 proc. PKB zamiast 6,2 proc. PKB, dla Niemiec 25 proc. PKB zamiast 4,9 proc. PKB)" - wskazano.

Autorzy raportu Ignacy Święcicki i Paweł Śliwowski odnieśli się do podjętych przez rządy różnych krajów strategii walki z pandemią. Np. w Niemczech stosuje się tzw. Kurzarbeitergeld, którego celem jest utrzymanie zatrudnienia w przedsiębiorstwach, pomimo spadku obrotów firmy. "Polega ono na państwowym wsparciu wypłat pensji, kiedy firmom brakuje zleceń" - wyjaśniono. Wprowadzone w marcu zmiany w Kurzarbeitergeld pozwalają na objęcie programem także pracowników tymczasowych, zawieszenie wpłat na ubezpieczenia społeczne za pracowników oraz zwiększenie liczby firm mogących ubiegać się o rekompensaty - dodano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie strefy powstanie centrum danych z magazynem energii

Spółka LVL Energy kupiła od Dąbrowy Górniczej działkę o powierzchni 3,9282 ha w strefie inwestycyjnej w Tucznawie. Najważniejszym elementem planowanego w tym miejscu przedsięwzięcia będzie nowoczesne centrum przetwarzania danych (data center). Wartość inwestycji to co najmniej 2 mld zł.

Likwidacja bramek na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować 7 mln zł

Likwidacja bramek poboru opłat na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować ponad 7 mln zł - wynika z informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opłaty na nich były pobierane w latach 2012-2023.

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.