Kaucje nie odstraszyły inwestujących w wiatraki

Turbiny wiatrowe GE Energy

fot: GE Energy

Turbniy wiatrowe GE Energy

fot: GE Energy

Kaucje w wysokości 30 zł za każdy planowany kilowat mocy miały pomóc przyspieszyć przyłączanie do sieci energetycznej nowych elektrowni. Okazuje się, że odstrszyły tylko niewielką część inwestorów - pisze w sobotę "Rzeczpospolita" w portalu rp.pl.


PSE Operator narzekał na ogromną liczbę wniosków od przedsiębiorców planujących budowę farm wiatrowych. Po uzyskaniu warunków przyłączenia blokowali miejsca dla innych projektów nie przystępując do inwestycji.

PSE Operator podał, że otrzymał 23 wnioski z wpłatą zaliczki. Obejmują one projekty farm wiatrowych o mocy 5043 MW. – Zaliczki nie wpłaciło lub wpłaciło ją po terminie ustawowym pięć podmiotów – mówi Dariusz Chomka, rzecznik PSE Operator. Inwestorzy wnieśli też 13 zaliczek na elektrownie węglowe i gazowe o łącznej mocy 13 136 MW. Z planowanych inwestycji w konwencjonalne elektrownie tylko dwa podmioty nie wpłaciły zaliczki. – Brak wpłaty będzie traktowany jako rezygnacja z zamierzenia inwestycyjnego – ostrzega Dariusz Chomka w wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej".

Kolejna weryfikacja projektów inwestycyjnych nastąpi na początku września.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.