Katowicki Węgiel skupi się na produkcji paliw ekologicznych
W kwietniu br. zarząd holdingu zrewidował wcześniejszy zamiar przejęcia Katowickiego Węgla. Po ponownej analizie rozmaitych okoliczności uznał, że dalsze istnienie spółki jest uzasadnione. Ten pogląd, w opinii dla Walnego Zgromadzenia, podzieliła również Rada Nadzorcza. Główną przesłanką takiego spojrzenia jest wola pozostawienia produkcji paliw ekologicznych w rękach rozpoznawalnego wśród odbiorców wytwórcy. Od 2002 r. Katowicki Węgiel jest wyłącznym wytwórcą ekoretu i ekofinsu. Zwłaszcza pierwsze z wymienionych paliw uzyskało niebywały sukces rynkowy. W Zakładzie Przeróbczym „Juliusz” w Sosnowcu spółka planuje wytworzenie w tym roku 300 tys. ton samego ekoretu.
Sprostać rynkowi
– Do produkcji paliw ekologicznych potrzebne są – jako komponenty – węgle o doskonałej jakości i specyficznych właściwościach, w tym o niskiej spiekalności. Gwałtowny wzrost popytu na te paliwa spowodował konieczność zwiększenia ich produkcji. Pierwotnie były wytwarzane w oparciu o węgle, pochodzące z kopalń KHW. W sytuacji, kiedy ich produkcja w zakładach górniczych holdingu przestała być wystarczająca, trzeba sięgnąć po węgle, pochodzące z innych krajowych kopalń oraz z importu. Naszej spółce łatwiej jest dokonywać takich zakupów – mówi Roman Łój, prezes zarządu Katowickiego Węgla.
Do końca maja spółka już kupiła za granicą 50 tys. ton węgla do produkcji ekoretu. Prowadzone są dalsze rozmowy z krajowymi i zagranicznymi kontrahentami. Łącznie do końca roku ilość węgli do produkcji paliw ekologicznych, pochodzących z obu źródeł może dojść do 100 tys. ton. Drugą istotną przesłanką, która – w optyce zarządu KHW i RN – przemawia za dalszym istnieniem Katowickiego Węgla jest zachowanie stabilności zbudowanego wokół spółki rynku zbytu dla drobnych odbiorców. Ważną rolą ma być więc obsługa sieci przeszło 180 autoryzowanych sprzedawców węgla z kopalń holdingu. Okolicznością sprzyjającą są posiadane przez Katowicki Węgiel składy opałowe w odrzańskim porcie Cigacice i w Łabiszynie koło Bydgoszczy.
Bez marż i opłat
W tym roku – na podstawie umowy zawartej pomiędzy KHW i Katowickim Węglem – spółka córka może kupić w kopalniach holdingu 400 tys. ton miałów, 310 tys. ton groszków oraz 54 tys. ton tzw. grubych sortymentów. Dotyczą ją przy tym zasady, obowiązujące wszystkich autoryzowanych sprzedawców. Spółka nie będzie natomiast świadczyła usług na rzecz kopalń holdingu. Nie może więc liczyć na marże i opłaty za mieszanie i wzbogacanie węgla.
O tym, czy Katowicki Węgiel pozostanie odrębnym podmiotem, przesądzi Walne Zgromadzenie KHW.
– Skoro taka jest wola zarządu KHW i Rady Nadzorczej, to przypuszczam, że właściciel podzieli racje obu gremiów – spodziewa się prezes Łój.