Katowice: znaczny wzrost PKB dzięki inwestycjom

fot: Andrzej Bęben/ARC

Katowice uzyskały piątą pozycję w zestawieniu fDi Magazine najlepszych dużych europejskich miast pod względem strategii przyciągania zagranicznych inwestycji bezpośrednich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Inwestycje przyciągnięte do Katowic w latach 2004-2013 miały wpływ m.in. na wzrost PKB podregionu katowickiego o 63,8 proc. - wskazują władze Katowic. Dochody gminy w przeliczeniu na mieszkańca wzrosły natomiast w latach 2004-2014 o 82,5 proc.

We wtorek (15 marca) prezydent tego miasta Marcin Krupa odebrał wyróżnienie fDi Magazine - pisma z grupy Financial Times - za piąte miejsce w jednym z rankingów będących efektem prowadzonych co dwa lata przez specjalistów fDi analiz kilkuset europejskich ośrodków gospodarczych.

Katowice uzyskały piątą pozycję w zestawieniu fDi Magazine najlepszych dużych europejskich miast pod względem strategii przyciągania zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Wyprzedziły pod tym kątem Rotterdam, Frankfurt, Lipsk, Sewillę i Izmir, a znalazły się za Manchesterem, Glasgow, Monachium i Lyonem.

Władze największego miasta konurbacji katowickiej przywołały w tym kontekście szereg danych GUS wskazujących m.in. na wynoszący 63,8 proc. wzrost PKB całego podregionu katowickiego (według klasyfikacji NUTS3: Chorzów, Katowice, Mysłowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice) - z 27,4 mld zł w 2004 r. do 44,9 mld zł w 2013 r.

- Przy kluczowej roli Katowic dla tego podregionu i całego województwa może to oznaczać podwojenie wielkości PKB miasta w okresie 2004-2013 - ocenił dr hab. Adam Drobniak z katedry badań strategicznych i regionalnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

- Eksperci (fDi - PAP) analizowali nie dokument planistyczny, lecz realnie podejmowane działania realizowane przez urząd miasta w celu przyciągnięcia inwestorów zagranicznych. Te działania przyczyniają się do transferu technologii, dyfuzji innowacji oraz rozwoju kapitału ludzkiego. Katowice to z pewnością bardzo atrakcyjne miasto dla inwestorów - uznał Drobniak.

Prezydent Krupa zapowiedział opracowanie w tym roku programu rozwoju gospodarczego dla miasta. Podkreślił też, że Katowice cały czas rozwijają swoją strategię przyciągania inwestorów. Jej kolejną odsłoną ma być zintensyfikowanie współpracy z inwestorami z amerykańskiej Doliny Krzemowej - przy równoczesnym wsparciu katowickich start-upów w ekspansji na światowy rynek.

Dotąd z oferty inwestycyjnej Katowic skorzystało wielu międzynarodowych inwestorów. Centrum dostarczania usług ma tam IBM, produkcję i centrum usług ulokowała firma Rockwell Automation, Mentor Graphics ma oddział badawczo-rozwojowy; Capgemini zatrudnia prawie 1500 osób, a PwC - blisko 900 pracowników. Projekty deweloperskie przeprowadziły m.in. Skanska i Ghelamco. Pojawiają się też nowi inwestorzy, korzystający z zasobów Katowic i okolicznych miast, m.in. Teleperformance, Dunlop czy SMS Metallurgy.

Z ujętych w publikacji fDi "Europejskie miasta i regiony przyszłości 2016/17" innych polskich miast Warszawa zajęła ósme miejsce wśród największych miast Europy pod względem poziomu kapitału do życia i warunków do życia, szóste pod względem efektywności kosztowej i czwarte pod względem przyjazności dla biznesu.

Stolica znalazła się też na dziewiątym miejscu w zestawieniu największych miast europejskich przygotowanym pod kątem strategii przyciągania zagranicznych inwestorów, a także na czwartym miejscu ogólnego rankingu miast Europy Wschodniej. W tym samym rankingu na dziewiąte miejsce trafił Wrocław (zajął też pierwsze miejsce w klasyfikacji średnich miast - pod względem przyciągania zagranicznych inwestorów).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.