Katowice: trzy nowe projekty w SSE

fot: ARC/Andrzej Bęben

Od początku tego roku KSSE udzieliła dwóch zezwoleń na prowadzenie działalności w strefie

fot: ARC/Andrzej Bęben

Blisko 110 mln zł zainwestują na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) trzej inwestorzy, którzy otrzymali w ostatnim czasie pozwolenia na realizację swoich nowych projektów w strefie. Inwestycje planują firmy TRW Polska, MPS System oraz TI Poland.

- TRW Polska, długoletni inwestor naszej strefy z sektora automotive, kolejny projekt ulokuje w swoim zakładzie produkcyjnym w Częstochowie. Planowana wartość inwestycji to ponad 72 mln zł, a projekt zakłada utworzenie 30 nowych miejsc pracy - poinformował prezes KSSE Piotr Wojaczek.

Kolejny inwestor, MPS System, to polska firma chemiczna z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Swój zakład produkcyjny uruchomi w gminie Radziechowy-Wieprz. Planuje zainwestować tam 10 mln zł i stworzyć 10 nowych miejsc pracy.

- To nie jedyny projekt, który rozpocznie się w gminie Radziechowy-Wieprz. Budowę nowego zakładu na Żywiecczyźnie rozpoczyna też firma TI Poland, producent przewodów paliwowych, który dotychczas posiadał zakład w Bielsku-Białej - wskazał Wojaczek.

To trzecie zezwolenie na działalność w KSSE uzyskane przez tę brytyjską firmę, która tym razem zadeklarowała zainwestowanie ponad 27 mln zł i utworzenie 20 nowych miejsc pracy.

Wcześniej, na początku tego roku, KSSE udzieliła dwóch zezwoleń na prowadzenie działalności w strefie. Inwestorzy zadeklarowali przedsięwzięcia o łącznej wartości ponad 33 mln zł. Sest Luve Polska, włoski inwestor z branży maszynowej, zainwestuje w gliwickiej części strefy, a Agrotex, polskie przedsiębiorstwo z branży tworzyw sztucznych - w Żorach.

Swój biznes w KSSE zamierza rozwijać też firma Marco, obecna w gliwickiej części strefy od czterech lat. Jak podał wiceprezes KSSE Jerzy Łoik, w marcu Marco za 6,3 mln zł kupiła działkę o powierzchni blisko 3,5 hektara, sąsiadującą z już posiadanym terenem. Prezes spółki Marco Marek Śliboda zapowiedział, że na nowym terenie kosztem ponad 60 mln zł powstanie kampus Marco - rozbudowana zostanie istniejąca infrastruktura, powstanie kolejna hala produkcyjna oraz magazyn, a także powierzchnie biurowe.

Marco dostarcza rozmaite komponenty m.in. na potrzeby elektroniki, sektora motoryzacyjnego, automatyki czy branży lotniczej. To np. podkładki, uszczelki czy płytki izolujące, które zapewniają szczelność, tłumią hałas i drgania. Firma stawia na innowacyjne produkty i zamierza rozwijać badania, służące opracowaniu nowych rozwiązań.

- Kampus będzie miejscem, w którym chcemy wnikliwie badać, analizować problemy współczesnego świata i projektować dla nich rozwiązania. Dotychczasowa współpraca Działu Badań i Rozwoju Marco z działami rozwojowymi naszych klientów zakończyła się wdrożeniem kilku spersonalizowanych i innowacyjnych rozwiązań oraz produktów - tłumaczy prezes.

Zgodnie z założeniami prace nad stworzeniem kampusu mają rozpocząć się w 2018 r. i potrwać dwa lata. Inwestycja ma stworzyć ponad 100 nowych miejsc pracy, głównie dla wyspecjalizowanej kadry inżynierskiej, ale także dla pracowników produkcyjnych i administracyjnych. Przedsięwzięcie nie będzie korzystać z ulg przysługujących inwestorom w strefie, firma zamierza natomiast ubiegać się o unijną dotację na prace badawczo-rozwojowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.