Katowice: św. Barbara odzyska dawny blask

fot: Jerzy Chromik/ARC

Figura stoi od 1933 roku

fot: Jerzy Chromik/ARC

W lipcu br. na łamach Trybuny Górniczej i portalu górniczego nettg.pl przedstawiliśmy historię figurki św. Barbary znajdującej się w przy ul. Kopalnianej 4 Katowicach-Bogucicach. Zniszczona figurka patronki górników doczeka się  renowacji. Jej dawny blask zostanie przywrócony dzięki staraniom Katowickiego Holdingu Węglowego.

Na piątek (5 października) na godz. 10.00 zaplanowano demontaż figurki - poinformowała portal górniczy nettg.pl Agnieszka Mika z działu komunikacji korporacyjnej KHW. Św. Barbara trafi do pracowni konserwacji dzieł sztuki, gdzie zostanie poddana gruntownej renowacji.

Figurka prawdopodobnie wróci do Bogucic do końca tego roku.

Czytaj więcej: Opuszczoną patronkę czeka odnowa

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.