Katowice: pikieta w obronie szpitala w Murckach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Uczestnicy środowego protestu podkreślają, że akcja ma charakter informacyjny i w żaden sposób nie przekłada się na sytuację pacjentów, których dobro jest dla protestujących najważniejsze

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Przez dwie godziny – od 10 do 12 pikietowali w środę (4 stycznia) pod Szpitalem Miejskim Murcki w Katowicach jego pracownicy, którzy obawiają się o przyszłość placówki. Miasto planuje bowiem przyłączenie jej do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, co według załogi szpitala może w praktyce oznaczać jego koniec.

- Na tej dwugodzinnej akcji protestacyjnej, w związku z decyzją pana prezydenta (Marcina Krupy – red.) jako pracownicy szpitala, jako mieszkańcy gminy i dzielnic ościennych dla których usługi szpitala są świadczone nie wyrażamy na to zgody. Od 6 lat szpital przeszedł ogromną transformację (…) chciano nas trzy razy sprzedać prywatnemu inwestorowi i nikt nas nie chce. Przykre jest też to, że nie chce nas miasto - gmina, która ma tutaj sto procent udziałów. Jest to dla nas bardzo przykra decyzja i nie wyrażamy na to zgody – podkreśla Beata Antkowiak ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Szpitalu Miejskim Murcki, organizatorka pikiety.

Uczestnicy środowego protestu podkreślają, że akcja ma charakter informacyjny i w żaden sposób nie przekłada się na sytuację pacjentów, których dobro jest dla protestujących najważniejsze. Pracownicy wierzą, że prezydenta Katowic da się jeszcze przekonać i oczekują na spotkanie z władzami miasta, które zaplanowano na 11 stycznia.

- Brakuje nam tylko inwestycji, dobrego zarządzania i myślę, że ten szpital mógłby być perełką dla miasta Katowice. Nie pretendujemy absolutnie do szpitala wysokospecjalistycznego bo takich mamy na około bardzo wiele i to my wysyłamy tam pacjentów – dodaje Beata Antkowiak.

Szpital w Murckach został utworzony na terenie i w budynkach początkowo dzierżawionych, a następnie wykupionych od księcia pszczyńskiego przez Pszczyńskie Bractwo Górnicze. Czasy tworzenia Spółek Brackich to okres poszukiwania wspólnych środków obrony przed zagrażającymi człowiekowi niebezpieczeństwami – niezdolnością do pracy, chorobami, kalectwem i śmiercią. Ta właśnie spółka utworzyła w 1918 r. swoją lecznicę w Murckach, wykorzystując w tym celu wydzierżawiony od księcia pszczyńskiego, nowobudowany tzw. Schlafhaus - czyli ówczesny hotel pracowniczy. Budynek ten, to istniejący nadal, chociaż całkowicie zmieniony, nadbudowany i rozbudowany pawilon chirurgiczno – ortopedyczno – reumatologiczny.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego szpital stopniowo rozbudowywał się, zajmując nowe pawilony i w ostatnich latach przed II wojną światową funkcjonował jako 115 łóżkowa lecznica, świadcząca usługi nie tylko członkom Bractwa i ich rodzinom. Tutaj leczyli się podopieczni innych instytucji jak gmin i związków komunalnych, Powszechno-Miejscowej Kasy Chorych, Towarzystwa Walki z Gruźlicą, Państwowej Pomocy Lekarskiej, Biura Opieki Lekarskiej dla Bezrobotnych i innych.

Dalszy rozwój Szpitala przerwała wojna. Lata wojny w dziejach szpitala to okres szpitala wojskowego. Leczono w nim żołnierzy niemieckich ze schorzeniami skórnymi i wenerycznymi, a także jeńców wojennych ze znajdującego się na terenie szpitala obozu – głównie Francuzów.

W latach powojennych Szpital został przejęty przez Ubezpieczalnię Społeczną, a po jej likwidacji w 1951 r. podporządkowany Wydziałowi Zdrowia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tychach, uzyskując jednak rangę szpitala miejskiego.

W okresie powojennym szpital został powiększony do 200 łóżek. Wszystkie pawilony szpitalne zostały gruntownie zmodernizowane i rozbudowane.

Od 1975 r. szpital funkcjonował w strukturach Górniczego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Katowicach, a dnia 14 grudnia 1998 r. Zarządzeniem Wojewody Katowickiego został przekształcony w samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej o nazwie Szpital Rejonowy Murcki – Janów w Katowicach. Działalność szpitala prowadzona była w tym okresie w dwóch odległych od siebie dzielnicach Katowic – w Murckach oraz w Janowie. W 2001 r., w wyniku wprowadzenia programu restrukturyzacyjnego, dzięki któremu zmianie uległy funkcje niektórych pomieszczeń i budynków, do Murcek został przeniesiony Oddział Reumatologiczny oraz Zakład Pielęgnacyjno – Opiekuńczy. Podjęta została również Uchwała Rady Społecznej o zmianie nazwy szpitala na Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Miejski Murcki w Katowicach.

31 października 2013 roku decyzją miasta Katowice na szpital został przekształcony w spółkę prawa handlowego i kontynuuje działalność jako Szpital Murcki Sp. z o.o. Szpital zachował wszystkie umowy (kontrakty) zawarte z NFZ i na ich podstawie nadal udziela nieodpłatnie świadczeń zdrowotnych osobom objętym powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym, we wszystkich dotychczas realizowanych zakresach.

W galerii: pikieta pracowników Szpitala Miejskiego Murcki. Katowice, 4 stycznia 2017 r. (zdjęcia: Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Wniosek ws. uchylenia immunitetu posła Wojciecha Króla. „To jest postawienie sprawy na głowie - najpierw chcą stawiać zarzut, a dopiero później wyjaśniać przedmiot sprawy”

Poseł Wojciech Król poinformował, że we wniosku o uchylenie mu immunitetu, złożonym przez Prokuraturę Europejską, brak jest „jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich”. Reprezentująca go adwokat Marta Smołka dodała, że ten wniosek „robi takie wrażenie, jakby prokuratura miała jakąś tezę, która miała być podstawą sformułowania zarzutów i dopiero planowała tę tezę weryfikować”. Dodatkowo wniosek został złożony z błędami formalnymi.

Nożownik w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Ma 19 lat, był pod wpływem narkotyków

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju odbyła się w piątek 26 czerwca konferencja dotycząca brutalnego ataku nożownika. W czwartek wieczorem 19-latek wszedł na jeden ze szpitalnych oddziałów i zaatakował nożem cztery osoby. Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa więcej niż jednej osoby na terenie szpitala