Katowice: na Wszystkich Świętych z nowego dworca

fot: Andrzej Bęben/ARC

W dniu otwarcia zaplanowano m.in. wieczorne uroczyste zapalenie neonu z nazwą miasta na głównym wejściem do części dworcowej obiektu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wzmożony ruch na kolei, związany z wyjazdami przed dniem Wszystkich Świętych, będzie obsłużony na nowym katowickim dworcu. Otwarcie budowanego od półtora roku obiektu przyspieszono o jeden dzień, by zdążyć przed szczytem wyjazdów na groby.

Pierwotnie pierwsi pasażerowie mieli skorzystać z nowego dworca 30 października. Ostatecznie termin otwarcia nowej hali dworcowej ustalono na popołudnie w poniedziałek 29 października. Tego dnia z głośników na dworcu i peronach popłyną słowa powitania, nagrane przez znanych Ślązaków (m.in. Kazimierza Kutza) oraz wszystkich, którzy będą chcieli nagrać własne powitanie.

Taka możliwość będzie od najbliższego poniedziałku przez pięć dni, kiedy w centrum Katowic będą pracować specjalni reporterzy, nagrywający osobiste powitania mieszkańców. "Dosłownie każdy chętny będzie miał szansę, aby swoim głosem powitać podróżnych przyjeżdżających na katowicki dworzec w dniu otwarcia" - zapewniła w czwartek rzeczniczka firmy Neinver, która jest inwestorem dworca, Monika Olejnik-Okuniewska.

W dniu otwarcia zaplanowano m.in. wieczorne uroczyste zapalenie neonu z nazwą miasta na głównym wejściem do części dworcowej obiektu oraz możliwość zrobienia pamiątkowych zdjęć. Faktyczne otwarcie dworca dla podróżnych przewidziano na godzinę 16., w trzy godziny po uroczystości oficjalnego otwarcia z udziałem przedstawicieli inwestora i VIP-ów.

29 października na dworcu będzie można spotkać informatorów z mapkami, wskazujących pasażerom lokalizację kas biletowych czy wejścia na perony. W pierwszych tygodniach działania nowej hali obsługa podróżnych będzie prowadzona równocześnie w hali nowego dworca oraz w punktach znajdujących się od strony placu Andrzeja, gdzie przeniesiono całą obsługę na czas prac budowlanych.

Jak zapewniali w czwartek przedstawiciele Neinvera i PKP, w dniu otwarcia dworca działały będą już wszystkie urządzenia, takie jak windy, ruchome schody, udogodnienia dla niepełnosprawnych, systemy informacji dźwiękowej, wizualnej i monitoringu czy toalety. Otwarte powinny być punkty informacyjne, usługowe i lokale komercyjne w części dworcowej. Działać mają też kasy - pięć PKP IC i cztery Kolei Śląskich.

Główne wejście do hali dworca będzie gdzie indziej niż w starym obiekcie - na przedłużeniu ulicy Stawowej. Wchodząc nim, na wprost podróżni zobaczą m.in. punkt i tablice informacyjne, a po lewej stronie - równoległy do peronów główny pasaż dworca. Kasy, a następnie punkty informacyjne przewoźników i toalety, umieszczono po północnej stronie pasażu. Po stronie południowej, między wejściami do tuneli, znalazły się lokale komercyjne, m.in. gastronomiczne. Wnętrza wykończone są surowym betonem z elementami ze stali nierdzewnej i szkła.

Architekt i kierownik projektu Antoni Pomorski z Neinvera zaznaczył, że całość oddawanej w pierwszym etapie powierzchni to ok. 7 tys. m kw., z czego ogólnodostępnych będzie ok. 5 tys. m kw. To mniej niż w starej, dwukondygnacyjnej hali. Na razie zablokowane będą przejścia z hali dworca kolejowego do wykańczanego podziemnego dworca autobusowego oraz powstającej obok galerii handlowej.

Otwarcie hali obsługi pasażerów to finał pierwszego etapu inwestycji na katowickim placu Szewczyka, realizowanej wspólnie przez firmę Neinver i PKP. Do końca roku ma zakończyć się prowadzony kosztem 65 mln zł remont peronów i prowadzących do nich korytarzy oraz torowiska.

Pierwotnie informowano też, że otwarcie przejazdu pod dworcem tunelem ul. Dworcowej oraz uruchomienie podziemnego, przelotowego terminala autobusowego, gdzie trwają prace przy budowie wysp autobusowych i chodników dla pasażerów, nastąpi najpewniej "na przełomie roku". W czwartek przedstawiciele inwestora woleli mówić raczej o "kilku miesiącach". Wskazywali, że zależy to głównie od postępu prac na tzw. węźle wschodnim dworca, czyli skrzyżowaniu ulic Dworcowej i św. Jana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.