Katowice: na szczycie rankingu klastrów technologicznych Europy

1537195110 cbre klastry tech raport

fot: CBRE

W najnowszym rankingu CBRE w pierwszej dziesiątce największych rozwijających się klastrów technologicznych znalazły się aż trzy polskie miasta: Kraków, Katowice i Poznań

fot: CBRE

Kraków, Katowice i Poznań - trzy polskie miasta znalazły się w najnowszym rankingu CBRE "EMEA Tech Cities", czyli spisie największych centrów technologicznych w Europie, na Bliskim Wschodzie i Afryce. Kraków, Katowice i Poznań zostały sklasyfikowane odpowiednio na trzecim, szóstym i ósmym miejscu w kategorii "Growth Clusters", tzn. wśród miast z największym potencjałem wzrostu w sektorze technologicznym - poinformowała portal netTG.pl Luiza Rosłoń z biura prasowego CBRE (największej na świecie firmy doradczej i inwestycyjnej w sektorze nieruchomości komercyjnych).

- Kategoria, w której wysokie miejsca zajęły aż trzy polskie miasta, jest chyba najciekawszą ze wszystkich w raporcie, z uwagi na ogromne zróżnicowanie pomiędzy sklasyfikowanymi klastrami. Część z nich wyrosła na centra technologiczne dzięki wykwalifikowanym specjalistom, część - dzięki relatywnie konkurencyjnym kosztom pracy, a część - jako wsparcie dla innych sektorów działających w danym regionie. Na przykład Kraków pozostaje niekwestionowanym polskim liderem sektora usług dla biznesu oraz usług IT, a w Poznaniu istnieje ogromny potencjał pod kątem zatrudnienia specjalistów IT, którzy obok finansistów i lingwistów stanowią największą grupę studentów. Wysokie lokaty naszych miast w kategorii najbardziej rozwijających się lokalizacji technologicznych są również dobrym prognostykiem na przyszłość. Jeśli będą napływały kolejne inwestycje z sektora hi-tech i dzięki temu utrzyma się wysoka dynamika zatrudnienia, z pewnością za kilka lat polskie miasta będą wysoko sklasyfikowane wśród technologicznych klastrów rozwiniętych – zwraca uwagę Joanna Mroczek, szefowa Działu Doradztwa i Badań Rynku CBRE.

Cztery rodzaje klastrów technologicznych EMEA
CBRE zrobiło szczegółowy przegląd klastrów technologicznych wśród krajów Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. W raporcie "EMEA Tech Cities" podzielono je na cztery kategorie w zależności od wielkości, wzrostu i charakterystyki danego rynku pracy.

Pierwsza kategoria to "Scale Clusters", czyli supercentra technologiczne głównie w stolicach Europy, które zatrudniają ponad 70 tys. osób w zaawansowanych technologiach. TOP10 tworzą tu kolejno: Londyn, Madryt i Dublin, Budapeszt, Paryż, Kopenhaga, Monachium, Mediolan, Rzym, Lyon wraz z Grenoble i ex aequo Bukareszt.

W drugiej kategorii "Super Clusters" zostały ujęte lokalizacje z zatrudnieniem od 50 tys. do 70 tys. w sektorze technologicznym. Na jej czele uplasowały się Thames Valley (Wielka Brytania), Zurich (Szwajcaria) oraz M3 Corridor (Wielka Brytania). Następne są: Praga, Southampton, Bristol, Rotterdam, Cambridge, Kolonia i Wiedeń.

W kategorii "Normal Clusters", czyli miejsc z zatrudnieniem od 20 tys. do 50 tys. w sektorze technologicznym, dzięsiątkę na szczycie miast tworzą kolejno: Oslo, Bazylea, Hamburg, Edynburg, Genewa, Norymberga, Tallin, Utrecht, Brno i Bruksela.

"Polska" kategoria - klastry rowijające się
Czwarta kategoria "Growth Clusters" (najważniejsza z punktu widzenia Polski) klasyfikuje najbardziej rozwijające się lokalizacje w regionie EMEA, z dwucyfrowym wzrostem zatrudnienia w sektorze technologicznym od 2010 r. i prognozowanym wzrostem zatrudnienia w zakresie zaawansowanych technologii w ciągu najbliższych pięciu lat. TOP3 tej kategorii tworzą kolejno Derby i Nottingham, Florencja i Kraków. Na kolejnych miejscach w pierwszej dziesiątce uplasowały się: Leeds, Vigo, Katowice, Porto, Poznan, Augsburg i Wilno.

Aby wejść do TOP10 największych rozwijających się klastrów Europy, miasto musiało spełnić minimalne warunki progowe, które ustalono dla rankingu następująco: co najmniej 20-procentowy wzrost zatrudnienia w branżach high-tech, co najmniej 20-procentowy przyrost mieszkańców w wieku 30-34 lata, co najmniej 13-procentowy wzrost populacji w wieku 25-29 lat, prognozowane zatrudnienie w branżach technologicznych - minimum 20 proc., co najmniej 13-procentowy udział firm technologicznych we wzroście wartości dodanej brutto*), co najmniej 13-procentowy udział programistów, konsultantów i podobnych zawodów wśród zatrudnionych w sektorze technologicznym.

* (GVA z ang. Gross Value Added - przyrost wartości dóbr w wyniku produkcji lub usług, GVA=PKB+subsydia-podatki - przyp. netTG.pl)

Definiując sektor technologiczny, CBRE wzięło pod uwagę dwa rodzaje firm technologicznych – tradycyjne i niedawno powstałe. W pierwszej grupie znajdują się dostawcy oprogramowania, usług IT, usług telekomunikacyjnych oraz sprzętu IT. Drugą grupę stanowią dostawcy usług internetowych, e-commerce, firmy zajmujące się reklamą i marketingiem, grami, cyberprzestępczością oraz fintechy.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.