Katowice i Chorzów jednym miastem? Ale co one na to?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Na razie w sprawie łączenia miast toczą się tylko rozważania

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Inicjatywa, która jeszcze niedawno wydawała się ot tak rzuconą w przestrzeń propozycją, nabiera kształtów? Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa mówi, że Katowice i Chorzów powinny zacząć działać jak jeden organizm. Choć pomysł na to "jedno" nie musi wcale oznaczać połączenia obu miast. Co innego mówią władze Chorzowa.

- Inwestor wpisuje nazwę miasta w wyszukiwarkę, widzi liczbę mieszkańców i często się zniechęca. Dla niego Chorzów to 100 tys. ludzi, a nie część 2-milionowej metropolii. Poza Śląskiem mało kto wie, że Mysłowice, Świętochłowice czy Siemianowice tworzą jedną aglomerację – podkreśla Saługa.

A skoro i Katowice i Chorzów to sąsiedzi, to może pomysł na jeszcze bliższą współpracę nie jest zły?

- W przestrzeni medialnej pojawiła się informacja, jakoby Chorzów i Katowice miały się połączyć. Temat, który sam w sobie brzmi sensacyjnie, został dodatkowo opatrzony tezą o „sprzedaży miasta za stadion". Tak postawiona narracja wymaga sprostowania – studzi te pomysły Katarzyna Hohuł z chorzowskiego magistratu.

I dodaje: Nie ma żadnych planów łączenia Chorzowa i Katowic. Nie prowadzimy rozmów ani negocjacji w tym zakresie. Nie ma żadnych ustaleń w tej sprawie.

W obliczu rosnącej konkurencji metropolii w Europie Środkowej, silniejsze, skonsolidowane miasto może łatwiej przyciągać inwestorów, środki unijne i być centrum innowacji. Tyle, że prawo samorządowe mocno chroni odrębność gmin i miast. Połączenie administracyjne wymagałoby zmiany ustaw, porozumień między samorządami i dużej woli politycznej. Obawy mogą pojawić się także wśród mieszkańców, co z tożsamością lokalną? Czy miasto straci swój charakter? Kto zyska, kto straci w nowej hierarchii?

- Chorzów to duma swoich mieszkańców – blisko 100 tysięcy osób, które tworzą wyjątkowy charakter naszego miasta. Chorzów jest i pozostanie ważnym członkiem Metropolii GZM. To właśnie tam budujemy partnerstwa i szukamy wsparcia w taki sposób, aby przynosiło ono realne korzyści zarówno mieszkańcom Chorzowa, jak i całego regionu. Już teraz korzystamy m.in. ze zintegrowanego transportu publicznego i chcemy stopniowo rozszerzać tę współpracę na kolejne obszary, podnosząc jakość życia w naszym mieście - komentuje rzeczniczka chorzowskiego magistratu.

- Najważniejsze jest to, że wszelkie decyzje dotyczące przyszłości Chorzowa mogą być podejmowane wyłącznie w otwartej debacie z udziałem Mieszkańców. Zamiast bazować na domysłach czy insynuacjach, stawiamy na jasną, uczciwą i transparentną rozmowę – podkreśla Katarzyna Hohuł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.