Katowice: dąb jubileuszowy posadzony

fot: Andrzej Bęben/ARC

Dąb ma teraz ponad trzy metry wysokości i pięć lat życia za sobą

fot: Andrzej Bęben/ARC

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Przy kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach Brynowie 13 kwietnia posadzono, w 1050. rocznicę chrztu Polski i 35. rocznicę pacyfikacji kopalni Wujek, "dąb jubileuszowyˮ. Dwa lata wcześniej przy tym samym kościele posadzono pierwszy "dąb jubileuszowyˮ, na pamiątkę odzyskania wolności w 1989 r.

Środowe wydarzenie było ważkim nie tylko w życiu parafii. Na trwałe jest ona związana z kopalnią Wujek. Nie dziwiła więc obecność górniczych pocztów sztandarowych, kierownictwa Katowickiego Holdingu Węglowego (był prezes Zygmunt Łukaszczyk) i Wyższego Urzędu Górniczego (był prezes Mirosław Koziura). Taka rocznica wymagała oprawy. Stąd też obecność górniczej orkiestry, reprezentacji leśników, policji, wojska, władz województwa (był wojewoda Jarosław Wieczorek) i miasta (był prezydent Marcin Krupa). Zasadniczy akt posadzenia dębu jubileuszowego poprzedziła msza celebrowana przez metropolitę katowickiego abp. Wiktora Skworca. Hierarcha w kazaniu wskazał na historyczne koleje dziejów śląskiej ziemi, jej związku z górnictwem i wiarą.

Dąb posadzono "dla upamiętnienia przyjęcia chrześcijaństwa przez państwo polskie i jego wejścia w krąg kultury chrześcijańskiej oraz budowania swej przyszłości na fundamencie Ewangelii, a także dla upamiętniania śmierci 9 górników Wujka w czasie stanu wojennego, 16 grudnia 1981 rˮ.

Każdy z ważnych gości symbolicznie narzucił szpadel ziem na korzenie jubileuszowego drzewa. Później ten fakt potwierdzili podpisami na pamiątkowym akcie. Dokument, włożony do stalowego tubusu, zamurowano pod głazem-pomnikiem.

Dąb ma teraz ponad trzy metry wysokości i pięć lat życia za sobą. Musi minąć co najmniej dwadzieścia lat, by dorósł do dwudziestu centymetrów średnicy w pniu.

Przypomnijmy: Mieszko I przyjął chrzest14 kwietnia 966 r., w Wigilię Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, kiedy to chrzczono katechumenów. Mieszko I podjął decyzję o chrzcie Polski nie tylko ze względów religijnych, ale i politycznych. Miała chronić państwo Polan przed agresją niemiecką oraz pogańskich plemion słowiańskich. Był nie tylko aktem osobistego nawrócenia władcy, lecz również przeprowadzeniem chrystianizacji poddanych.

Książę Mieszko I stał się chrześcijaninem za sprawą swojej żony, księżnej Dobrawy, córki czeskiego księcia Bolesława. Epokowe wydarzenie miało miejsce w okolicach obecnego Poznania, choć są też argumenty wskazujące na to, że miał on miejsce w Gnieźnie.

Poznań był centralnym ośrodkiem państwa Polan - powstała tam pierwsza katedra św. Piotra wzorowana na świątyniach Europy zachodniej i prawdopodobnie tam pochowano Mieszka I.

Za Gnieznem przemawiają ruiny dawnej kaplicy i wapienne baseny do chrztu. Chrzest rozpoczął proces ewangelizacji Polan. Misjonarze starali się wdrożyć nowych chrześcijan w podstawowe zasady moralne: zakazano poligamii, zabijania niemowląt i pogańskiego obrządku grzebania. Chrystianizacja spotkała się z wielkim oporem i Mieszko I musiał pacyfikować buntowników. Ochrzczony władca budował świątynie i ustanowił pierwsze biskupstwo w Polsce z siedzibą w Poznaniu...

 

W galerii: posadzenie dębu jubileuszowego. Katowice, 13 kwietnia 2016 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".