Katowice: aplikacja Naprawmyto.pl zdała egzamin

fot: ARC/Andrzej Bęben

Według szacunków lokalnych władz, spośród 250 osób, które mogą znaleźć pracę w nowym oddziale, około 200 stanowiłyby osoby spoza Katowic

fot: ARC/Andrzej Bęben

Ponad 1,2 tys. spraw wymagających naprawienia zgłosili od połowy kwietnia mieszkańcy Katowic za pomocą aplikacji Naprawmyto.pl. Najwięcej zgłoszeń dotyczy infrastruktury drogowej, dzikich wysypisk śmieci i graffiti. Dotąd naprawiono jedną czwartą usterek.

- Bardzo cieszy mnie tak duże zainteresowanie aplikacją. To znaczy, że mieszkańcy chcą wspólnie z nami naprawiać miasto i że nam zaufali. Duża aktywność w dzielnicach objętych Lokalnym Programem Rewitalizacji pokazuje, że mimo problemów, ludzie chcą tam działać na rzecz lokalnej społeczności. Naprawmyto.pl okazało się świetnym narzędziem rewitalizacji społecznej - skomentował w czwartek, 24 maja, prezydent Katowic Marcin Krupa.

Aplikacja Naprawmyto.pl, służąca do zgłaszania usterek w mieście, ruszyła w Katowicach 13 kwietnia. Od tej pory mieszkańcy zgłosili już ponad 1,2 tys. tzw. alertów. Do najpopularniejszych kategorii należą: uszkodzone jezdnie i chodniki (281), dzikie wysypiska śmieci (191), zniszczona zieleń (143), graffiti (137), uszkodzona studzienka/wpust (130), niedziałające oświetlenie (74), znaki drogowe (80) i porzucone pojazdy (77).

Najaktywniejsi w zgłaszaniu problemów okazali się mieszkańcy dzielnic Szopienice, Burowiec i Śródmieście. Użytkownicy serwisu biją też indywidualne rekordy - jeden z nich ma na koncie aż 140 alertów. Kilku innych aktywistów zgłosiło po kilkadziesiąt problemów ze swojej dzielnicy. Dużo jest zgłoszeń od lokalnych inicjatyw obywatelskich i rad jednostek pomocniczych. Mieszkańcy nie tylko zgłaszają problemy, ale również śledzą i komentują rezultaty późniejszej pracy zespołu Naprawmyto.pl oraz zamieszczają relacje z napraw w portalach społecznościowych.

Alerty na bieżąco monitoruje i weryfikuje zespół, złożony pracowników poszczególnych wydziałów Urzędu Miasta, jednostek i spółek miejskich, oraz Straży Miejskiej. Codziennie zgłaszanych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu nowych spraw. Każda z nich rozpatrywana jest indywidulanie - konieczne jest ustalenie właściciela terenu, oględziny usterki na miejscu, a następnie wykonanie naprawy.

- Dlatego tak ważne jest dopracowanie zgłoszenia i dodanie zdjęcia, a najlepiej dwóch - z bliska i z perspektywy, żeby służby miejskie bez trudu mogły ustalić miejsce usterki i skutecznie zadziałać. Zdarzają się bowiem pomyłki, a czasami naprawa jest niemożliwa - wyjaśniła Wioleta Niziołek-Żądło, koordynująca projekty społeczne w katowickim magistracie.

Pomocne jest również rejestrowanie się użytkowników w systemie, żeby w razie potrzeby można było kontaktować się z nimi i doprecyzować temat zgłoszenia. Zarejestrowanym użytkownikom system wysyła automatyczne powiadomienia o kolejnych etapach działania służb miejskich.

Natomiast w przypadku, gdy teren nie jest miejski, mieszkaniec dostaje jasny komunikat, co w tej sprawie zostało zrobione. Czasami jest to np. wysłanie skanu alertu do zarządcy terenu z prośbą o zajęcie się sprawą, czasami - jak w przypadku dzikich wysypisk - Straż Miejska lub Wydział Kształtowania Środowiska wzywają prywatnego właściciela do posprzątania terenu. Jeśli sprawa nie może być rozwiązana za pomocą aplikacji, bo np. wiąże się z większą i kosztowną inwestycją, mieszkaniec również jest o tym informowany.

Uruchomienie aplikacji Naprawmyto.pl to element projektu KATOobywatel, realizowanego przez Urząd Miasta w Katowicach. Jego idea polega na kształtowaniu postaw obywatelskich, zaangażowaniu mieszkańców z życie miasta i umożliwienie im realnego wpływu na rozwój stolicy Górnego Śląska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami