fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Polskie weto, to także przypomnienie tego, iż najwięksi emitenci dwutlenku węgla - Chiny, USA, Indie i Brazylia - nie przejmują się polityką redukcji i nie zamierzają się poddawać jej rygorom - uważa dr Jan Rzymełka
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Zniewalające czarodziejki. Agaty ze Śląska - taki intrygujący tytuł nosi wystawa, której wernisaż odbędzie się 20 kwietnia o godz. 17. w Bibliotece Śląskiej. Będzie na niej można obejrzeć minerały, które zgromadził w swojej kolekcji geolog dr Jan Rzymełka, poseł na Sejm. Wystawa została przygotowana z okazji 25-lecia Dnia Ziemi w Polsce.
Poseł Rzymełka to prawdziwy ekspert jeśli chodzi o minerały. Można powiedzieć, że towarzyszyły mu one od dzieciństwa. Jak sam wspomina jego piaskownicą była hałda, na której zbierał kolorowe pasiaste kamyki i skamieniałości. Pasja do minerałów zaprowadziła go na krakowską Akademię Górniczo-Hutniczą, gdzie z wyróżnieniem ukończył geologię z ochroną środowiska.
Poseł Rzymełka jest autorem wielu prac o śląskich agatach. Poza agatami zbiera także inne minerały. Swoją kolekcje niejednokrotnie prezentował na wielu wystawach w kraju i zagranicą.
Minerały są także obecne w garderobie posła. Zamiast krawata nosi on bowiem bolo, czyli kamień lub minerał na rzemyku.
- Byłem uczniem wspaniałych Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych i nie rozstawałem się z niebieskim krawatem przez pięć lat. Teraz nie rozstaję się z minerałami i kamieniami ozdobnymi. To taki mój przyrodniczy i regionalny znak identyfikacyjny. Najczęściej noszę kamienie z mojej małej ojczyzny, czyli śląskie minerały - przyznaje katowiczanin.