Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Przed tygodniem napomknąłem o nowym ministrze od wykluczonych. Bardzo mi się podoba podjęcie zadań na tak ważnej niwie społecznego współżycia. Powołanie tak ważnego państwowego urzędnika zabliźnia bolesną ranę w naszym zbiorowym organizmie. Rzec można: znaleziono brakujące ogniwo w długim łańcuchu społecznych powiązań. Ów minister będzie teraz dbał o tych,