Nie ma wyjątków!
Dwóch kompletnie pijanych kolegów postanowiło zakończyć libację w domu jednego z nich. Była już późna noc, gdy wyszli z ostatniej knajpy z zamiarem wypicia jeszcze jednej flaszki w domowym zaciszu. Niestety, w progu powitała ich zła jak osa żona. Bez ogródek rzuciła w stronę męża: