Spotkanie dwóch pokoleń

fot: Kajetan Berezowski

Zbigniew Grębowski (z lewej), Jan Łoś (w środku) i Rafał Urbacki (z prawej) wspólnie radzą nad programem działalności teatru Rozbark

fot: Kajetan Berezowski

W cechowni dawnej kopalni Rozbark spotkali się byli jej pracownicy oraz młodzi miłośnicy teatru i tańca. Chcą razem współpracować i realizować ciekawe projekty. Pomysłów mają mnóstwo. W listopadzie planują dokończyć pierwszy z nich, zatytułowany "Serce górnika napędza praca". Ma on na celu integrację mieszkańców dzielnicy.

Jeszcze nie tak dawno temu w cechowni rozbarskiej kopalni odbywały się uroczystości barbórkowe i masówki. Miały tu swą siedzibę dyspozytornia, stacja tąpań i kasa. Dziś budynek z czerwonej cegły ponownie tętni życiem, ale w zupełnie inny sposób. Przejęli go we władanie artyści. Lecz w uratowaniu tego niezwykłego miejsca ogromne zasługi położyli dawni pracownicy kopalni, działający pod auspicjami Stowarzyszenia Pokolenia Rozbark, które sami założyli.

- Gdyby mury tej cechowni potrafiły mówić, opowiedziałyby zapewne niejedną ciekawą historię. Ja sam uczestniczyłem w uroczystościach, które odbywały się w cechowni. Każdy z nas zostawił w jej wnętrzu cząstkę samego siebie. Dlatego od momentu likwidacji kopalni zabiegaliśmy o zachowanie zabytku - zwraca uwagę Jan Łoś, prezes Stowarzyszenia, kiedyś sztygar zmianowy.

Nie chodzi o nostalgię
Teraz można już śmiało powiedzieć, że serce Rozbarku zaczęło bić na nowo. I stąd m.in. bierze się tytuł pierwszego projektu, realizowanego przez młody zespół aktorów i tancerzy.

- Historia, która przenika te mury, powraca w naszym projekcie. Ale nie mamy zamiaru mówić o przestrzeni nostalgii, a raczej spojrzeć na sprawę przez pryzmat tego, co jest pod nami, a więc węgla oraz ludzkiej pracy, która się tu toczyła. Dawniej była to narracja związana właśnie z pracą, a dzisiaj z bardzo elitarną sztuką, notabene także będącą pracą. Chcemy, aby kopalnia stanowiła centrum życia dzielnicy, mimo że spełnia już inną funkcję. Jednak aby tak się stało, musimy to nasze serce na nowo do niej "podłączyć", bo tylko wtedy może zacząć funkcjonować w pełnym obiegu historycznym, społecznym i kulturowym - wyjaśnia Rafał Urbacki, choreograf, tancerz i antropolog ruchu.

Projekt składa się z dwóch etapów. Najpierw zaprezentowano film Kazimierza Kutza "Sól ziemi czarnej", który częściowo powstał w kopalni Rozbark, potem było sadzenie kwiatów wokół cechowni, pieczenie tradycyjnych ciast i dzielenie się wspomnieniami. Teraz zaś przyszedł czas na finał. Ma on mieć formę przedstawienia ruchowego, połączonego z występami artystycznymi i prezentacją filmu dokumentalnego.

- Zaczniemy 7 listopada o godzinie 7.00 rano i zakończymy nazajutrz o 7.00 rano. A to dla podkreślenia, że kopalnia funkcjonowała nieprzerwanie. Drzwi do cechowni zawsze były otwarte. I teraz też tak będzie. Niech ludzie przyjdą i zobaczą, jak wiele się tu dzieje - zaznacza Urbacki.

Pełni zapału
O tym, że tak się stanie, przekonany jest Zdzisław Grębowski, były kierownik Działu Organizacji i Zarządzania kopalni Rozbark.

- Inaczej być nie może. Zaprosimy swoje rodziny, zabierzemy dawnych kolegów i koleżanki z pracy. Ja ogromnie się cieszę, że spotkałem w cechowni wspaniałych młodych ludzi, pełnych zapału do realizowania nowych pomysłów. Staliśmy się dla nich partnerami. Na pewno nie tworzymy grupy zgorzkniałych emerytów górniczych o roszczeniowym charakterze. Mamy swoje pomysły i służymy radą - przekonuje Grębowski.

Spektakl rzeczywiście zapowiada się interesująco. Weźmie w nim udział kilku tancerzy, którym przygrywać ma orkiestra górnicza. Na godzinę 19.00 zaplanowano projekcję filmu o historii kopalni i ludziach z nią związanych. Będzie też choreografia, opracowana przez młodą tancerkę Wiktorię Kozłowską, oraz koncert Rozbarskiej Grupy Bluesowej.

Jak powiada pomysłodawca projektu Rafał Urbacki, cechownia zamieni się w obiekt-dokument o przemianie charakteru i funkcji pracy.

- To będzie budowanie mostu pomiędzy sercem dzielnicy a dzielnicą, między historią a współczesnością - podkreśla artysta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Fajer na Hoymie, czyli zakończenie wakacji w zabytkowej kopalni

Zabytkowa Kopalnia Ignacy w Rybniku po raz pierwszy stanie się miejscem wspólnego święta mieszkańców dzielnicy Niewiadom. Impreza pod hasłem „Fajer na Hoymie” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku i połączy rodzinne atrakcje z koncertami oraz pokazem Fontanny Parowej.

Z aparatem wśród górników. Z okazji Światowego Dnia Fotografii przypominamy zdjęcia Katarzyny Zaremby-Majcher

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Fotografii. Z tej okazji chwalimy się pracami red. Katarzyny Zaremby-Majcher, fotoreporterki od wielu lat pracującej dla Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl. Utrwala w swoim obiektywie kopalnie, pracę i zwyczaje górnicze. Jest zawsze tam, gdzie coś ważnego się dzieje - i w dobrych, i w trudnych chwilach. Zobaczcie jej fotografie, a być może znajdziecie na nich także siebie.

Szyb Krystyna. Niezmiennie zachwyca, to perełka modernistycznej architektury

Wieża wyciągowa Szybu Krystyna w Bytomiu to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych budowli industrialnych w naszym regionie. Co ciekawe, do współpracy przy wykonaniu projektu wieży zaproszono znanego architekta