Akcja: na ratunek Januszowi

fot: ARC

Syn Janusza Oskar wierzy, że dzięki pomocy górników tata wróci do zdrowia

fot: ARC

Górnicza solidarność ponownie dała o sobie znać. Tym razem w kopalni Bolesław Śmiały. Na wieść o chorobie, na którą zapadł jeden z ratowników, działający w zakładzie Związek Zawodowy Ratowników ogłosił akcję rejestracji dawców szpiku kostnego. Zgłosiło się ponad 400 osób.

"Mam na imię Janusz. Skończyłem 42 lata i mieszkam w Łaziskach Górnych wraz z kochającą żoną Sylwią i synem Oskarem. Uwielbiam sport. Moja pasją jest motoryzacja. O chorobie dowiedziałem się w kwietniu 2012 r. Podjąłem walkę i rok później odzyskałem zdrowie na tyle, że wróciłem do zawodu - jestem ratownikiem górniczym w kopalni Bolesław Śmiały. Niestety, we wrześniu 2014 r. okazało się, że choroba znowu zaatakowała. Jedynym sposobem na to, abym mógł nadal pracować i cieszyć się życiem wraz z moją rodziną, jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Proszę, przyjdź na akcję! Zarejestruj się. Pomóż mi i innym chorym" - napisał na ulotce Janusz Król.

Liczba ochotników, która odpowiedziała na apel, przeszła najśmielsze oczekiwania chorego ratownika.

- Osobiście zgłosiło się 111 pracowników. Ale to nie wszystko. Członkowie naszej załogi powiadomili o akcji swoje rodziny i znajomych. Rozdali im pojemniki wraz z pałeczkami, aby mogli sami wykonać wymaz z ust, na podstawie którego wstępnie rejestruje się dawcę. Próbniki trafiały później do nas, skąd zostały wysłane do Bazy Dawców Komórek Macierzystych. Pomagali w tym wolontariusze, uczniowie Zespołu Szkół Usługowych i Energetycznych z Łazisk - opowiada Sławomir Pietrzyk, przewodniczący ZZ Ratowników w kopalni Bolesław Śmiały. Związkowcy podkreślają zaangażowanie dyrekcji kopalni, w tym dyrektora ds. pracowniczych, Krzysztofa Janika.

W sumie akcja zorganizowana przez górników z łaziskiej kopalni sprawiła, że w polskim rejestrze dawców komórek macierzystych pojawiło się ponad 400 nowych nazwisk. To zdecydowanie zwiększa szanse Janusza na szybki powrót do zdrowia.

Najważniejsze jednak, aby potencjalny dawca nie zrezygnował w ostatniej chwili, gdy dowie się, że jego kod genetyczny jest zgodny z kodem chorego. Takie sytuacje niestety wciąż mają miejsce. Wynikają w większości z niewiedzy. Większość osób, które chcą pomóc innym, boi się, że ratując komuś życie, narażą swoje.

- Istnieje stereotyp związany z oddaniem szpiku kostnego. Duża strzykawka, wkłucie w kręgosłup i paraliż. W rzeczywistości pobranie nie boli, nie trzeba leżeć tygodniami w szpitalu i narażać się na kalectwo. Ponadto dawcy zwracane są wszystkie koszty dojazdu do kliniki, ewentualnego pobytu w hotelu, koszty nieobecności w pracy czy opieki nad dziećmi. Na pięć dni przed przeszczepem biorca dostaje chemioterapię, która ma spowodować obniżenie jego odporności do zera, po to aby jego organizm przyjął komórki obce. Jeśli na tym etapie dawca by się wycofał lub z jakiegoś powodu nie doszłoby do pobrania, a w efekcie do przeszczepu, życie pacjenta byłoby zagrożone. Tak więc zostanie potencjalnym dawcą jest decyzją poważną, którą podejmujemy na całe życie - tłumaczy Ewa Nawrot z Fundacji DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska.

Obecnie w rejestrze Fundacji znajduje się ponad 570 tys. potencjalnych dawców, z których 1434 już oddało swoje komórki macierzyste lub szpik, ratując życie innym. Działacze Fundacji przypominają, że zarejestrować się może każdy, kto przekroczył 18. rok życia i nie ukończył 55., waży minimum 50 kg i nie ma dużej nadwagi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.