Katastrofa: zginęło co najmniej sześciu górników

1400126770 turcja

fot: mapy google

Chociaż kulturowo i mentalnie rynek turecki jest nam "trochę odległy", to w perspektywie kilku-kilkunastu lat będzie tam działać coraz więcej polskich firm

fot: mapy google

Co najmniej sześciu górników nie żyje, a jeden jest poważnie ranny – to najnowszy bilans katastrofy w tureckiej kopalni węgla – poinformował serwis mining.com.

Serwis powołuje się na informacje agencji Dogan, która podała, że ośmiu górników zostało zasypanych pod ziemią. Siedmiu udało się wydostać na powierzchnię, jednak stan sześciu z nich był tak zły, że pomimo przewiezienia do szpitala zmarli.

Ratownicy w dalszym ciągu próbują dotrzeć do jednego pracownika.

Kopalnia, w której doszło do tragedii znajduje się w prowincji Sirnak, na południowym wschodzie Turcji. 

Wczesnym wieczorem media poinformowały, że prezydent Republiki Turcji Recep Erdoğan odwołał zaplanowane spotkanie z premier Beatą Szydło, uzasadniając decyzję koniecznością powrotu do kraju ze względu na "wewnętrzne sprawy". Oprócz katastrofy w kopalni, w Turcji doszło też do zamachu, wskutek którego zginęło co najmniej kilkunastu policjantów. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.