Górnictwo: Na podstawie do tej pory zgromadzonych materiałów nie można stwierdzić, że do katastrofy w Pniówku przyczyniły się sfałszowane odczyty metanu

fot: Kajetan Berezowski

- Wszystkie zebrane dokumenty zostanie przekazane poszczególnym zespołom eksperckim odpowiedzialnym za przygotowanie ekspertyz - stwierdzi Krzysztof Król, wiceprezes WUG

fot: Kajetan Berezowski

Nie ma sprecyzowanej daty, kiedy dowiemy się o ostatecznych efektach prac komisji powołanej do zbadania przyczyn i okoliczności wybuchu metanu oraz wypadku zbiorowego w KWK Pniówek. W czwartek, 1 lutego odbyło się jej siódme posiedzenie. Członkowie komisji otrzymali kolejne dokumenty, które być może rzucą jakieś nowe światło na przebieg tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 20 kwietnia 2022 r.

- Są to materiały, które zostały uzyskane podczas dwóch akcji ratowniczych w kopalni Pniówek. Chodzi m.in. o materiał filmowy i fotograficzny z miejsca katastrofy wraz z zeznaniami przekazanymi przez ratowników, którzy brali udział w penetracji wyrobiska. Wszystkie zebrane dokumenty zostanie przekazane poszczególnym zespołom eksperckim, odpowiedzialnym za przygotowanie ekspertyz. Być może wzbogacą już posiadany materiał, w oparciu o który sprawa jest badana. Sądzę, że do miesiąca zespoły zgłoszą wyniki prac i przyjdzie czas na przygotowanie wersji końcowej dokumentów – powiedział Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach a zarazem przewodniczący komisji badającej przyczyny i przebieg katastrofy w kopalni Pniówek.

Swoje dochodzenie prowadzi także Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku i prokuratura. Oba te postępowania idą w różnych kierunkach. Prokuratorskie śledztwo wszczęto krótko po katastrofie i jest prowadzone pod kątem art. 163 i 220 Kodeksu karnego. Jak wynika z przyjętej przy wszczęciu śledztwa kwalifikacji, chodzi o nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci wybuchu, które skutkowało śmiercią.

Art. 220 kk mówi natomiast o niedopełnieniu obowiązków w zakresie bhp i narażeniu w ten sposób pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. A zatem prokuratorzy sprawdzają, czy do wypadku przyczyniły się konkretne osoby. Nadzór górniczy stara się z kolei ustalić, jakie czynniki w przyczyniły się do zdarzenia, by móc potem sformułować konkretne wnioski i wydać ewentualne zalecenia, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia podobnego zdarzenia w przyszłości.

Jak wiadomo, gliwicka prokuratura badająca okoliczności katastrofy w kopalni Pniówek przedstawiła zarzuty dziesięciu metaniarzom z tego zakładu. Są podejrzani o fałszowanie dokumentacji związanej z pomiarami stężenia metanu. Chodzi o oświadczenia nieprawdy w dokumentacji związanej z pomiarami stężenia metanu. Ten wątek nie dotyczy jednak zdarzenia z dnia 20 kwietnia 2022 r.

Ale czy tego rodzaju zaniedbanie mogło być przyczyną tamtej katastrofy? Zdaniem wiceprezesa Krzysztofa króla, nie może tego stwierdzić na podstawie do tej pory zgromadzonych materiałów.

Przypomnijmy, 20 kwietnia 2022 r. w trakcie urabiania kombajnem odcinka ściany przyległego do chodnika N-11 w strefie zagrożenia znajdowało się 42 pracowników, z tego 16 w rejonie ściany N-6. W czasie prowadzonej akcji 39 pracowników udało się wycofać. W ścianie pozostały trzy osoby. Do ich ratowania skierowano trzy zastępy ratownicze.

Około godziny 3.10 nastąpił drugi wybuch metanu. W zagrożonym rejonie pozostało już siedem osób – górnik kombajnista, górnik sekcyjny oraz zastęp ratowniczy. 21 kwietnia o godzinie 19.40 nastąpił kolejny wybuch metanu. Kierownik akcji podjął decyzję o czasowym wyłączeniu rejonu ściany N-6 z sieci wentylacyjnej przy pomocy tam izolacyjnych.

Akcja została zakończona 2 maja o godz. 7.43. W wyniku wybuchów metanu dziewięciu pracowników uległo wypadkom śmiertelnym, siedmiu ciężkim, a 26 powodującym czasową niezdolność do pracy. Ponadto w zaizolowanej ścianie N-6 pozostało siedmiu pracowników uznanych za zaginionych.

Akcję poszukiwawczą zaginionych pracowników, ze względu na trudne warunki, wznowiono dopiero w lutym 2023 r. Kluczowym momentem akcji ratowniczej była decyzja o drążeniu 350-metrowego chodnika, równoległego do ściany wydobywczej, przy której doszło do katastrofy, umożliwi bezpieczne dojście w ten rejon i spenetrowanie okolic ściany.

We wrześniu 2023 r. ratownikom udało się znaleźć i wydobyć na powierzchnię ciała sześciu z siedmiu poszukiwanych górników. Ciało ostatniego z poszukiwanych górników odnaleziono 21 października w ścianie N-6 w okolicach kombajnu ścianowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.