Katarski sukces

Poniedziałkowe podpisanie umowy na dostawy skroplonego gazu ziemnego z Katarem jest niewątpliwym polskim sukcesem gospodarczym, a także politycznym.

Sukces ten jest tym bardziej cenny, że nie należy on do wirtualnych i medialnie nośnych umów na dostawy gazu nieistniejącymi jeszcze rurociągami z bogatych złóż położonych w głębi Azji. W ciągu kilku lat sami zbudujemy gazoport w Świnoujściu, a tankowców dostarczających paliwo z Zatoki Perskiej nie brakuje na świecie.

W ten sposób rosyjsko – niemiecka rura na dnie Bałtyku, która miała bardzo drogim kosztem przypomnieć Polsce o potrzebie przystosowania się do narzucanych nam rozwiązań staje się w jakiejś części bezprzedmiotowa. Ta część to właśnie wielkość kontraktu na dostawę ok. 1,5 mld metrów sześc. gazu. W sumie to niewiele, bo zaledwie jedna trzecia naszego własnego wydobycia i ok. 12 – 15 proc. naszego zapotrzebowania. Jest to także gaz bardzo drogi, bo transportowany drogą morską z Półwyspu Arabskiego do Polski.

Jeżeli Rosjan i Niemców stać na niezwykle drogą rurę po dnie Bałtyku, to w odpowiedzi na to, nas musi być stać na dostawy gazu ziemnego drogą morską z niezależnych od nich źródeł. Ruch ten został też zauważony w Rosji, gdzie smętnie stwierdzono, że „Polsce znudziło się bycie zakładnikiem rosyjsko – ukraińskich sporów gazowych”.

Warto zauważyć, że Katar jest malutkim półwyspem w Zatoce Perskiej graniczącym tylko z Arabią Saudyjską, którego wielkość zbliżona jest do jednego z naszych najmniejszych województw, a ludność tego kraju liczy ok. 1 mln osób. Mały kraj posiada za to dostęp do bardzo dużych złóż gazu ziemnego przede wszystkim wydobywanego ze złóż podmorskich. Wystarczy wspomnieć, że w rejonie Zatoki Perskiej znajduje się ok. połowy podmorskich zasobów gazu ziemnego na świecie. Polski kontrakt to zaledwie kilka procent wydobycia gazu w tym kraju. W związku z tym o dostawy możemy być spokojni.

W świetle tej umowy całkiem inaczej należy spojrzeć na kolejny wewnętrzny sukces prowadzonych w zeszłym tygodniu rozmów prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wicepremierem i ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Eksponowanie w komunikacie z tych rozmów podróży prezydenta do Azerbejdżanu, wskazywało na to, że będzie on prowadził rozmowy o dostawach tamtejszego gazu do Polski. Był to jeden z elementów kontynuacji dotychczasowej polityki dywersyfikacji dostaw tego paliwa. Minęło już blisko dwadzieścia lat tworzenia na tym kierunku stale nowych jej koncepcji, starań i porozumień, z których jak na razie nic nie wynikło. Życząc wszystkim powodzenia w ich staraniach, trzeba jednak uwzględnić, że polityka dostaw gazu z azjatyckich krajów Dalekiego Wschodu ma też swoich zdecydowanych przeciwników. Należy do nich przede wszystkim Rosja, która podejmie wszelkie starania, aby nam to utrudnić. Nie trzeba dodawać, że jako mocarstwo nie tylko militarne, ale przede wszystkim surowcowe, ma wiele instrumentów, dzięki którym w wielu wypadkach skutecznie paraliżuje nasze zamiary uniezależnienia się od jej dostaw. Jest tym bardziej możliwe, że kraje takie jak Uzbekistan, Azerbejdżan, czy też Kazachstan w znacznym stopniu pod względem gospodarczym są nadal zależne od Rosji. Nie każdy z tych krajów ma ochotę na gruziński wariant niepodległości, co winniśmy też brać pod uwagę.

Wspomniana rozmowa prezydenta z wicepremierem o bezpieczeństwie energetycznym nie mogła się obejść bez prezentacji przygotowanej już umowy z Katarem oraz opracowanych przez rząd założeń projektu „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku”. Wstępna nawet akceptacja umowy oraz projektu przez prezydenta, to sukces wicepremiera i rządu. Spotkanie to przyniosło zapowiedź zgodnej na przyszłość współpracy ośrodka prezydenckiego i rządowego, co winno wkrótce przełożyć się też na dalsze sukcesy gospodarcze.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.