Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.98 PLN (-2.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

367.90 PLN (-2.80%)

ORLEN S.A.

144.36 PLN (-0.37%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.38 PLN (-2.08%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (-2.60%)

Enea S.A.

20.52 PLN (-1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.00 PLN (-4.35%)

Złoto

4 663.12 USD (+0.19%)

Srebro

84.12 USD (+0.23%)

Ropa naftowa

106.57 USD (+0.89%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.27%)

Miedź

6.58 USD (+0.08%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.98 PLN (-2.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

367.90 PLN (-2.80%)

ORLEN S.A.

144.36 PLN (-0.37%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.38 PLN (-2.08%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (-2.60%)

Enea S.A.

20.52 PLN (-1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.00 PLN (-4.35%)

Złoto

4 663.12 USD (+0.19%)

Srebro

84.12 USD (+0.23%)

Ropa naftowa

106.57 USD (+0.89%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.27%)

Miedź

6.58 USD (+0.08%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Karpie mają dobry węch i słaby wzrok. Wytrawny wędkarz potrafi to wykorzystać

fot: ARC

Dariusz Jaświn prezentuje ponaddwudziewstokilogramowego karpia, jednego z największych w swojej karierze wędkarskiej

fot: ARC

Siedzą nad wodą i nęcą, bo takie mają hobby. Dariusz Jaświn i Arkadiusz Zawistowski z ruchu Marcel kopalni ROW to wytrawni wędkarze. Z wody wyłowili już niejednego karpia-olbrzyma.

Po szychcie pędzą nad wodę ile tchu. Sprzęt, który zabierają z sobą, wygląda imponująco. Duże wrażenie robi zwłaszcza wędkarska łódź zanętowa wyposażona w system lokalizacji GPS i pilota. Steruje się nią z brzegu jeziora.

- To łódź bezzałogowa. Wysyłamy ją wraz z zanętą w określone miejsca. Te najlepsze na jednym ładowaniu pracują nawet kilka godzin. Liczą przeciętnie ok. 70 cm długości. Mają zasięg sterowania od 300 do 400 m i zasięg nawigacji GPS 1000 m. Zabierają z sobą nawet 1,5 kg zanęty. Wiele modeli posiada oświetlenie wabiące zainstalowane na dnie. Naturalnie cała łódź jest oświetlona diodami. W pamięci komputera zapisuje się nawet do ośmiu punktów nęcenia. Dzięki kamerze doskonale penetrują dno akwenu. Można dostrzec pływające ryby wraz z całą strukturą dna w miejscu, w którym zamierza się łowić – opowiada Dariusz Jaświn.

Sezon na karpia w zasadzie zaczyna się już w drugiej połowie kwietnia. Wówczas biorą sztuki ważące po trzy, cztery kilogramy. Wczesne, wiosenne wypady nad jeziora są konieczne w celu ustalenia, czy w ogóle karpie żyją w zbiorniku i jakimi drogami przemieszczają się do żerowisk.

Jest pole do popisu
- W maju ryba bierze już w sam raz i to w biały dzień, gdy słońce mocno grzeje wodę. Nocą natomiast można łowić w lipcu. Karpie łatwo się płoszą i żerują daleko od brzegu. GPS w takiej sytuacji jest niezbędny. Łódka zupełnie znika nam z oczu, a tylko system sygnalizuje wszystko, co się z nią i pod nią dzieje. Bywa, że smacznie śpimy w namiocie, a tu łódka wysyła sygnał, że trzeba chwytać za wędkę i ciągnąć. Wtedy jest pole do popisu. Ciągnięcie do brzegu dwudziestokilogramowego karpia na 40-metrowej lince to jest sztuka – śmieje się Arkadiusz Zawistowski.

W lipcu i sierpniu karpie biorą już niemal jednakowo w dzień i w nocy. Po dwóch, trzech miesiącach regularnych wizyt nad jeziorem wędkarze dobrze znają sytuację, a ryby, które łowią, to prawdziwe olbrzymy.

- Gdy łowimy za dnia, wystarczy lornetka, żeby zaobserwować spławiające się ryby. Doświadczony wędkarz rozpozna sytuację na wodzie bez problemu. Inaczej ryby zachowują się w gliniankach, inaczej w żwirowniach. Nie zniechęcamy się, gdy przez kilka dni karpie nie dają oznak życia. Zwykle potem pojawia się ich całe mnóstwo, że wędek nie starcza – przyznaje Zawistowski.

O tym, czy ryba weźmie, decyduje w dużej mierze przynęta. Truskawka, róża, banan, mięso kraba, śledzia i wątroba – to zapachy, które karpie uwielbiają. Mają dobry węch i słaby wzrok. Wytrawny wędkarz potrafi to wykorzystać. Nęcić rybę trzeba wytrwale i cierpliwie. Gdy karp w danym miejscu nie znajduje nic do jedzenia, opuszcza łowisko, a wędkarz niepotrzebnie traci czas. Cechą pożądaną u wędkarza jest zatem cierpliwość.

Taaaka ryba
Największe okazy karpi, którymi mogą się poszczycić wędkarze z Marcela, ważyły prawie 21 kg.

- Jak się taką rybę holuje, to tylko modlić się, żeby wędka wytrzymała. Kije bywają różne, w zależności od rodzaju. Miękkie potrafią się wygiąć. Doskonale amortyzują szarpnięcia. No i oczywiście trzeba tak ustawić wędki, żeby przypadkiem nie poplątały się żyłki, bo wtedy jest już po łowieniu. Tylko najbardziej doświadczeni wędkarze potrafią wyjść obronną ręką z takich sytuacji. Wielu z nas łowi zazwyczaj na więcej niż jedną wędkę – opowiada Dariusz Jaświn.

Każdy złowiony karp, po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia i opatrzeniu rany, jest wypuszczany z powrotem do wody. Wędkowanie zasiadkowe jest bowiem sportem, formą obcowania z przyrodą. Jak powiadają wędkarze z Marcela – nie ma powodu, aby bać się ryb, ale...licho nad wodą nie śpi. Obaj przeżyli już kilka mrożących krew w żyłach chwil.

- Pewnego razu siedzimy sobie w namiocie i śledzimy informacje przekazywane z łodzi, a tu nagle do naszych uszu dochodzi charakterystyczne pomrukiwanie. Bynajmniej nie były to karpie, ani żaden potwór wodny, a liczne stado dzików, które nas otoczyło. Wypadało zachować ciszę i czekać, aż sobie pójdą. Jak na złość nasze miejsce wędkowania przypadło im do gustu i dość długo zwlekały z jego opuszczeniem – wspomina Arkadiusz Zawistowski.

 



 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gdzie byłby Bytom, gdyby nie przemysł? Kopalnie, huty i inne zakłady?

Powstające zakłady przemysłowe – kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, huty i inne przedsiębiorstwa, które działały na rzecz bytomskiego górnictwa miały kolosalny wpływ na rozwój miasta. O tym była kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego, która odbyła się 13 maja w Hotelu przy Skarpie.

„Gdzie diabeł mówi dobraNOC!”, czyli Noc Muzeów w Muzeum Śląskim

Już 16 maja, w ramach kolejnej edycji Nocy Muzeów, Muzeum Śląskie otworzy swoje podziemia dla zwiedzających w godzinach 18.00–00.00. Pod hasłem przewodnim „Gdzie diabeł mówi dobraNOC!” instytucja przygotowała bogaty program, który umożliwi nie tylko zwiedzenie wystaw, ale także uczestnictwo w wyjątkowych wydarzeniach, które zainteresują zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Noc Muzeów w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”

Wśród licznych wydarzeń, jakie czekają na uczestników tegorocznej Nocy Muzeów, 16 maja, są atrakcje przygotowane przez Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”. Tego dnia Centrum, znane z upamiętniania dziewięciu górników zastrzelonych przez ZOMO w kopalni „Wujek” 16 grudnia 1981 r., zaprasza w godzinach 14.00-23.00 do zwiedzania za darmo swojej nowoczesnej, multimedialnej wystawy historycznej.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.