Kara za naruszenie praw autorskich jest niekonstytucyjna

fot: ARC

Wszystko wskazuje, że TK zajmie się podatkiem od niektórych kopaliin...

fot: ARC

Trybunał Konstytucyjny uznał, że regulacja, wyznaczająca wysokość rekompensaty za naruszenie autorskich praw majątkowych, jest niekonstytucyjna. Według ustawy o prawie autorskim za zawinione naruszenie takich praw ich właścicielowi przysługuje zapłata trzykrotności stosownego wynagrodzenia.

- Zakwestionowana regulacja zawiera zbyt surową sankcję i za głęboko ingeruje w wolność majątkową naruszyciela - powiedział we wtorek (23 czerwca) sędzia Piotr Tuleja, uzasadniając orzeczenie.

Skargę w tej sprawie skierowała do TK spółka UPC jako operator telewizji kablowej. Przyłączył się do niej Rzecznik Praw Obywatelskich.

TK podkreślił, że na gruncie prawa autorskiego twórcy korzystają z silnej, zinstytucjonalizowanej ochrony - przede wszystkim ze strony organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

- Trybunał podziela pogląd, zgodnie z którym postrzeganie twórców jako podmiotów pozbawionych dostatecznych środków finansowych i fachowej obsługi prawnej, których pozycja w sporach o naruszenie praw autorskich jest ex definitione słabsza, jest dziś nieuprawnione. W konsekwencji dotkliwość sankcji za naruszenie praw majątkowych trudno uzasadniać samą tylko koniecznością szczególnej ochrony twórców - uzasadniał Tuleja.

Według TK zakwestionowany przepis jest korzystny raczej dla przedsiębiorców, którzy nabyli prawa majątkowe do utworów, a którzy dysponują zarówno fachową obsługą prawną, jak silną pozycją rynkową.

Zastrzeżenie sędziów TK wzbudziło także - jak mówił Tuleja - "całkowite oderwanie odpowiedzialności naruszyciela od szkody, jaką wyrządził on swoim bezprawnym działaniem."

- Zakładając, że co do zasady podstawowym mechanizmem odszkodowawczym jest odszkodowanie ustalone w granicach adekwatnego związku przyczynowego, to nawet wprowadzenie elementów ryczałtowości nie może prowadzić do całkowitego zagubienia proporcji pomiędzy wielkością poniesionej szkody a tymże odszkodowaniem - mówił Tuleja.

Jak podkreślił, "konieczne jest zachowanie równowagi pomiędzy uprawnionymi twórcami i użytkownikami praw autorskich".

Skarżąca spółka podnosiła, że kwestionowany przepis naruszał prawo do równej ochrony w zakresie własności i innych praw majątkowych, gdyż rekompensata za naruszenie praw autorskich jest nadmierna w stosunku do poniesionej szkody - w trakcie rozprawy padało nawet sformułowanie "bezpodstawnego wzbogacenia się". Ponadto, jak argumentowała skarżąca spółka, żadne inne prawo majątkowe nie korzysta z tak silnej ochrony, jak majątkowe prawa autorskie i nie istnieją przesłanki do konstytucyjnego uzasadnienia takiej nierówności.

- Ten przepis jest głęboko sprzeczny z zasadą sprawiedliwości społecznej. (...) Majątkowe prawa autorskie nie są w niczym lepsze ani w niczym gorsze od innych praw majątkowych, w tym prawa własności - mówił podczas rozprawy przedstawiciel UPC Adam Jucewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.