Kanclerz Niemiec kontra zieloni. Poszło o górników

fot: Kajetan Berezowski

Niemieckich górników mocno dotknęły słowa biskupa Essen, że nie jest już ich duszpasterzem. Na zdjęciu: prawie 160-letnia kopalnia Prosper-Haniel w Bottrop w Zagłębiu Ruhry, która obecnie wydobywa 3,5 mln t węgla rocznie i daje pracę ponad 4000 górników

fot: Kajetan Berezowski

Niemieckie media zgodnie oceniają zajścia, jakie miały miejsce w piątek podczas panelu Dnia Katolickiego w Stuttgarcie, jako skandal. Przemówienie kanclerza Olafa Scholtza zostało przerwane przez ubranych na czarno protestujących przeciwników zmian klimatycznych. Jeden z działaczy usiłował wejść na scenę, zanim został obezwładniony przez służby bezpieczeństwa.

Do wydarzenia tego doszło w momencie, kiedy, kanclerz omawiał utracone miejsca pracy w górnictwie, w związku z planami całkowitego wycofania energetyki węglowej do 2030 r.

Po opanowaniu sytuacji przez ochronę, kanclerz na gorąco je skomentował: „Muszę szczerze powiedzieć, że te wybryki, ponawiane na różnych imprezach, ale zawsze przez tych samych ubranych na czarno ludzi, przypominają mi epokę, która dzięki Bogu, już dawno temu minęła. I dlatego uważam, że to nie jest dyskusja, to nie jest uczestnictwo w dyskusji, ale próba manipulowania wydarzeniami dla własnych celów. Nie należy tego robić”.

Aktywiści wielokrotnie jeszcze przerywali Scholzowi, gdy mówił o potrzebie empatii wobec górników węglowych, którym grozi zwolnienie z pracy w wyniku przejścia kraju na energię odnawialną. Niektórzy twierdzili, że jest to odniesienie do ubranych na czarno nazistowskich oficerów SS, którzy siali terror podczas II wojny światowej oraz ćwiczyli się w swoich prowokacjach i stale je ponawiali.

Komentarze Scholza wywołały furię w internecie, a wielu domagało się przeprosin. Luisa Neubauer, wybitna postać ruchu Fridays for Future, powiedziała: „Scholz porównuje działaczy na rzecz klimatu z nazistami. Kanclerz republiki trywializuje reżim nazistowski i, paradoksalnie, także kryzys klimatyczny… to skandal”.

Rzecznik rządu zaprzeczył, jakoby kanclerz Niemiec dokonywał porównania, nazywając oskarżenie „całkowicie absurdalnym”. Nakręcony film z tej imprezy pokazuje, jak kanclerz odbiera brawa za swoją postawę od wielu widzów.

Deutsche Welle przy tej okazji prezentuje rząd Olafa Scholza, jako koalicję, która zobowiązała się do przestrzegania zobowiązań klimatycznych i odwrócenia uzależnienia kraju od paliw kopalnych. Jednak wojna na Ukrainie i zapotrzebowanie na energię w niemieckim przemyśle zdecydowane utrudniły te działania.

Partia Socjaldemokratyczna (SPD) kanclerza tradycyjnie była sprzymierzona z niemieckimi związkami zawodowymi, w tym ze związkiem górników węglowych. Dla SPD zobowiązania te skończyły się katastrofalnymi wynikami przegranych wyborów w Nadrenii Północnej-Westfalii, jednym z najważniejszych regionów wydobywających węgiel w Niemczech.

Wspomniane przemówienie Scholz wygłosił podczas dyskusji na temat „Społeczeństwo i polityka w niepewnych czasach”, która skupiła się głównie na Ukrainie i polityce energetycznej. Związana z tym dyskusja była częścią odbywającego się co pół roku wielodniowego festiwalu katolików niemieckojęzycznych, znanego jako Katholikentag (Dni Katolickie).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.