Kanadyjska Polonia zaprosiła podopieczną FRG

Iwona Batorska jest jedną ze stypendystek Fundacji Rodzin Górniczych. Dzięki zaproszeniu, jakie zostało wystosowane przez Prezydenta Polonii Kanadyjskiej, będzie miała możliwość w dniach 7-9 maja wziąć udział w Kongresie Młodych Menedżerów, który jest organizowany w kanadyjskim Windsorze.

 

Zaproszenie ze strony Polonii zostało wystosowane dzięki inicjatywie Krystyny Bochenek, wicemarszałek Senatu. Władze FRG zadecydowały, że ich przedstawicielką na kongresie będzie właśnie Iwona Batorska, córka górnika, który zginął w czasie katastrofy w KWK „Wujek” Ruch „Śląsk”. Studiuje ona na wydziale zarządzania częstochowskiej politechniki. Za swoje wyniki otrzymuje stypendium od rektora. Jest także zaangażowana w działania na rzecz środowiska studenckiego w Częstochowie.


Stypendystka FRG w Kanadzie spędzi siedem dni, w tym czasie będzie mieszkać u polskiej rodziny. Koszty pobytu pokryje strona kanadyjska, a fundacja zapłaci za podróż. – Dzięki pani senator Bochenek udało się zorganizować odpowiednie połączenie lotnicze, gdyż lot będzie z przesiadką oraz obniżyć cenę biletu o ponad 800 zł. Cały czas jednak szukamy sponsorów, którzy zapłaciliby za podróż – opowiada portalowi nettg.pl prezes Ćwięk.


Udział w kongresie będzie dlaBatorskiej szansą na zdobycie nowych doświadczeń oraz nawiązanie kontaktów z przedstawicielami Polonii, które dadzą jej korzyść oraz fundacji.
W darze dla prezydenta Polonii Kanadyjskiej Jerzego Baryckiego stypendystka FRG zabierze obrazy namalowane w czasie pleneru zorganizowanego przez fundację w lipcu 2009 roku.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.