Kanada: zapaść górnictwa odchodzi do przeszłości

fot: ARC

Najważniejsze komapnie górnicze Kanady poparły propozycję Kanadyjskiego Towarzystwa Górniczego (Mining Association of Canada - MAC)polegającą na przyjęciu powszechnie obowiązującej ceny bazowej węgla, którą stosowano by we wszystkich działach gospodarki w Kanadzie

fot: ARC

Ostatnie wskaźniki giełdowe w Kanadzie świadczą o rychłym końcu okresu spowolnienia na rynku, który w kanadyjskim górnictwie ciągnął się przez długich pięć lat - pisze Nelson Bennett w magazynie ekonomicznym Business In Vancouver.

Od połowy stycznia ożywiają się notowania akcji firm górniczych, a ceny kluczowych surowców zdają się odbijać od dna. Nadchodzą też wieści o licznych projektach finansowych i pomyślnych przejęciach firm górniczych. Po raz pierwszy od wielu lat uczestnikom niedawnej konwencji stowarzyszenia Prospectors & Developers Association of Canada (PDAC) w Toronto dopisywały optymistyczne nastroje.

- Z pewnością weszliśmy w ożywienie rynku - oceniał Ivan Lo, założyciel wywiadowni inwestorów Equedia. - Czy dobry trend się utrzyma, to już inna kwestia. Ale wiele świadczy o tym, że na rynku zapanowało zdrowe podniecenie, innego typu niż to, które obserwowaliśmy w minionych latach.

- Myślę, że najgorsze mamy już za sobą - stwierdziła z kolei Patricia Mohr, analityk ds. surowców Scotiabank, lecz zastrzegła: - Nie oznacza to, że wszystkie ceny podnoszą się jednakowo po prostej wznoszącej.

Środek stycznia 2016 r. uznano za punkt, w którym ceny surowców (złota i miedzi) oraz wyceny akcji górniczych sięgnęły absolutnego dna. Za to w pierwszym tygodniu marca udało się zaobserwować ruch cen i wyraźne ich wzrosty na rynkach metali. Zdaniem Micky'ego Fulpa, autora newslettera gospodarczego Mercenary Geologist, zadziałała interwencja nowojorskich funduszy hedgeingowych, które przy pomocy dźwigni finansowej podniosły ceny surowców.

W stosunku do połowy grudnia zeszłego roku złoto podrożało już o 17 proc., a miedź (która 20 stycznia kosztowała najtaniej - po 1,96 dol. /funt) notuje dziś cenę 2,25 dol. /funt, co oznacza 15-procentową poprawę.

Jeden z ważniejszych światowych wskaźników giełdowych dla firm górniczych - S&P/TSX Global Mining Index wzrósł o 16 proc. od początku tego roku i jest o 23 proc. wyższy o rekordowego minimum, a w ciągu kwartału spółki górnicze notowane na kanadyjskiej giełdzie podrożały o 15 proc.

Bardzo dobre zyski oferują już takie spółki wydobywcze w Kanadzie, jak Teck Resources, First Quantum Minerals, Goldcorp czy New Gold.

- To dobre oznaki dla rynku, które dowodzą, że pesymiści nie mieli racji - przekonuje Fulp w Business In Vancouver i podkreśla, że innym ważnym powodem do radości jest fakt, iż po raz pierwszy od 2003 r. po konwencji stowarzyszenia PDAC nie nastąpiło w tym roku zjawisko wyprzedaży akcji (tzw. korekta PDAC), które powtarzało się regularnie po dorocznym spotkaniu inwestorów górniczych.

W kanadyjskim górnictwie doszło do kilku znaczących akwizycji w kopalniach złota. Gorzej sytuacja przedstawia się ciągle w wydobyciu rud żelaza i miedzi, które dominują w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej. Niestety ceny węgla dla metalurgii nadal spadają wskutek gwałtownego zahamowania popytu Chin na wyroby stalowe. W efekcie zamknięto wiele kopalń tej górniczej prowincji.

W przeciwieństwie do węgla miedź ma się lepiej cenowo, ale przed nią jeszcze długa droga do takiego poziomu cen, który zachęciłby inwestorów do budowy nowych kopalń.

- Przy obecnej cenie 2,25 dolara za funt bardzo wielu producentów ciągle traci pieniądze. Jednak jeśli wzrost cen nie zatrzyma się, rynek wydobrzeje - twierdzą kanadyjscy analitycy.

Jak na razie niskie ceny miedzi doprowadziły do zamknięcia kilku kopalń w prowincji Kolumbia Brytyjska, m.in. Huckleberry niedaleko Houston.

- Myślę, że 2016 r. będzie rokiem przejścia od najniższych możliwych cen do ich prawdziwego umocnienia się, które nastąpi już w 2017 r. - stwierdziła Patricia Mohr.

Ostrożniejszy był Mike Dragosits, doświadczony doradca z firmy TD Securities, który uważa, że nadpodaż miedzi jest wciąż duża i na lepsze ceny trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej kilka lat. Zdaniem Dragositsa niskie ceny będą nadal odpychać większości inwestorów od finansowania nowych projektów wydobywczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowy wiadukt w Żorach otwarty. Koniec czekania przed rogatkami

Od czwartku, 30 lipca 2026 r., mieszkańcy Żor mogą wygodniej i bezpieczniej poruszać się między dwiema stronami miasta. Polskie Linie Kolejowe S.A. oddały do użytku nowy wiadukt nad torami w ciągu ul. Dworcowej, który zastąpił przejazd w poziomie szyn. Inwestycja poprawia bezpieczeństwo kierowców, pieszych, rowerzystów i pasażerów pociągów, a także usprawnia ruch drogowy, eliminując konieczność oczekiwania przed zamkniętymi rogatkami.

Hiszpańskie elektryki Irizar już na ulicach Katowic. PKM stawia na nowoczesność i komfort

Na ulice Katowic wyjechały pierwsze autobusy elektryczne hiszpańskiej marki Irizar – poinformował katowicki magistrat. PKM Katowice otrzymało od Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) dziewięć przegubowych, 18-metrowych pojazdów, które już obsługują pasażerów m.in. na liniach 296, 7, M24 i M101. To debiut tego producenta we flocie katowickiego przewoźnika.

Idzie fala upałów. Związkowcy rozdali załodze elektrolity

Związkowcy „Solidarności” rozdawali elektrolity pracownikom fabryki z Dąbrowy Górniczej. 

Koniec z „projektami widmo”. W Sejmie o kluczowych zmianach w Prawie energetycznym

Nowelizacja ustawy Prawo energetyczne (tzw. ustawa sieciowa UC84) przynosi rewolucyjne zmiany w modelu przyłączania do sieci elektroenergetycznych. O kluczowych zmianach w przepisach w środę, 29 lipca 2026 r., w Sejmie mówił wiceminister energii Wojciech Wrochna. Podkreślił, że celem reformy jest wyeliminowanie patologii w postaci „projektów widmo”, które blokują moce przyłączeniowe i hamują rozwój realnych inwestycji w OZE oraz magazyny energii.