Kanada: po pożarze uratowano 54 górników

1392637824 vanscoy agrium potashworks com

fot: potashworks.com

Napis na tablicy przy drodze do kopalni Vanscoy głosi "Bezpieczeństwo nie zaczyna się od B, lecz od Ciebie"

fot: potashworks.com

Ratownicy wyprowadzili na powierzchnię 54 górników kopalni Agrium Vanscoy w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan. Szalejący pod ziemią pożar, który wybuchł w piątek rano, górnicy przetrwali bezpiecznie w kopalnianych schronach. Nikt nie został poparzony ani ranny.

Jak poinformował Mike Dirham, menedżer kopalni, cytowany przez portal mining.com, ogień zaczął się rozprzestrzeniać od płonącej ładowarki szynowej. Zadziałał wprawdzie system gaśniczy, w który wyposażona była maszyna, ale płomienie były zbyt wielkie i nie udało się ich skutecznie zdusić. Wtedy górnicy ewakuowali się do awaryjnych schronów, gdzie zostali odcięci od toksycznych dymów.

- Żaden z uratowanych pracowników nie uskarża się na żadne obrażenia. Górnicy musieli tylko czekać w schronach na wyjście, aż atmosfera pod ziemią oczyści się do bezpiecznego poziomu - powiedział Dirham.

W kopalni położonej ok. 30 km na płd-wch. od miasta Saskatoon ok. 650 górników zajmuje się wydobyciem węglanu potasu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.