Kamyczki z jednego ogródka

fot: ARC

fot: ARC

W ostatnim czasie wielu górników pisze książki, zamieszczając w nich swoje wspomnienia z lat pracy, ale nie tylko. Opisują swoje zainteresowania, zapisują historię miejscowości. Niektórzy z nich działają w różnych stowarzyszeniach, m.in. w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Górnictwa.

Znane są książki napisane przez m.in. Bogdana Ćwięka, Adama Wilczyńskiego, Stanisława Górę oraz piszącego ten tekst. Znana też jest książka Franciszka Wszołka (b. wiceministra górnictwa).

W 2013 r. ukazała się ciekawa książka autorstwa mgr inż. Jana Rodzonia. Publikacja nosi tytuł: "Kamyczki z jednego ogródka". Autor pracował w górnictwie węglowym od praktykanta do dyrektora Zjednoczenia, Gwarectwa i Przedsiębiorstwa Eksploatacji Węgla "Wschód". Był działaczem społecznym.

W jego książce "Kamyczki z jednego ogródka" znajdziemy takie zdanie: "Życie każdego człowieka można porównać do ogródka, do którego los wrzuca kamyki: białe, szare, kolorowe i czarne. Większość szarych". Jan Rodzoń mówi, że do opisania tych kamyczków z jego ogródka namówili go przyjaciele. Poza tym podał: "Chciałbym przekazać trochę prawdy na temat życia w Polsce, w Zagłębiu, a przede wszystkim w Sosnowcu w latach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej".

Jan Rodzoń, przekazując tę książkę napisał mi: "Koledze górnikowi niestrudzonemu kronikarzowi dziejów zagłębiowskiego górnictwa, a przede wszystkim Przyjacielowi".

Książka ma 65 podtytułów zawartych na 313 stronach. Warto ją przeczytać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.