Kampania wyborcza w Czechach i klimatyczne zapędy niektórych ugrupowań politycznych nie pozostają bez wpływu na spór o turowską kopalnię

fot: Maciej Dorosiński

PGE GiEK zapewnia, że jest gotowa na spodziewany wzrost gospodarczy, w tym na zwiększenie wydobycia węgla w kopalniach węgla brunatnego

fot: Maciej Dorosiński

Polsko-czeskie negocjacje w sprawie kopalni Turów toczą się w trzech podgrupach. Skupiają się na technicznych problemach sporu. Czeskie Ministerstwo Środowiska Naturalnego zadeklarowało, że zrobi wszystko, aby przyspieszyć tempo negocjacji – czytamy na stronach portalu seznam.cz

- Nadal mamy nadzieję na szybie stworzenie i podpisanie umowy, ale na pewno nie takiej, która nie spełnia naszych kluczowych wymagań – powiedział czeskim dziennikarzom minister środowiska Richard Brabec.
Umowa w sprawie polskiej kopalni Turów, która według czeskich władz i ekologów obciąża środowisko po czeskiej stronie granicy, wciąż nie powstała. Czesi nie ukrywają, że na przyspieszenie negocjacji naciskał na szefa czeskiego rządu Andreja Babiša premier Mateusz Morawiecki

„Polska zarzuciła stronie czeskiej brak zainteresowania obiektywnym wyjaśnieniem problemów środowiskowych w przygranicznym rejonie Turowa, sprzeciwiła się także mechanizmowi sankcji, który czescy negocjatorzy chcą włączyć do umowy międzyrządowej w przypadku, gdyby Polska nie spełniła uzgodnionych warunków. Dotychczasowe rozmowy z Czechami miały w opinii strony polskiej nie gwarantować wycofania pozwu przeciwko Polsce, ale raczej stanowiły próbę przygotowania przez Czechy podstaw do dalszych skarg w przyszłości” - pisze Seznam.cz.

Czerwona linia Czechów

-Negocjacje są trudne i nie zawsze przyjemne, ale nie spodziewaliśmy się, że będą łatwe. Mamy jednak wyznaczoną czerwoną linię, z której się nie wycofamy. Strona polska naciska, aby umowa międzyrządowa była bardziej ogólna i nie przewidywała sankcji, ale my się na to nie zgadzamy - podkreślił minister Brabec.

W wielu mediach zaczęto spekulować na temat politycznej strony sporu o Turów. Wiadomo, że jesienią w Czechach odbędą się wybory do parlamentu, a spór ze stroną Polską to poligon dla partii Andreja Babiša ANO i innych ugrupować tamtejszej sceny politycznej, głównie „Piratów” lansujących w swym programie hasła ekologiczne.

- Ten spór nabrał niewyobrażalnych rozmiarów i z pewnością jest efektem religii klimatycznej – przyznał dziennikarzowi nettg.pl Jiří Cieńciała, senator RC.
Minister Brabec uważa twierdzenie o wpływie kampanii wyborczej za nonsens.
-Nasze żądania są surowe tylko z jednego powodu, ponieważ chcemy chronić mieszkańców regionu libereckiego – twierdzi polityk.
Według niego, Polska jest "niemile zaskoczona czeskimi warunkami", tak jak została "niemile zaskoczona orzeczeniem unijnego sądu europejskiego”.

Dla nich nie do przyjęcia

- Podobno mieli wrażenie, że zapłacą za wodę po czeskiej stronie, i że wszystko zostanie rozwiązane. Ale to jest dla nas nie do przyjęcia. Zawsze mówiliśmy, że będziemy żądać przestrzegania limitów środowiskowych - pył, hałas - i będziemy chcieli chronić zasoby wód gruntowych na terenie Czech, czyli zapobiegać negatywnym skutkom wydobycia na terenie Republiki Czeskiej – wskazuje Brabec.

Na początku lipca część mieszkańców wsi Uhelná położonej w bliskim sąsiedztwie kopalni Turów zaapelowała do Komisji Europejskiej o aktywne włączenie się do negocjacji. „Jako ludzie mieszkający w pobliżu kopalni jesteśmy również zaniepokojeni obecnym brakiem przejrzystości i tempa procesu negocjacji” – czytamy w komunikacie prasowym Stowarzyszenia Uhelná.

„Żyjemy w ciągłej niepewności co do przyszłości, w sytuacji, gdy koparki cały czas zbliżają się do czeskiej granicy, mimo że Polska powinna była zaprzestać wydobycia. Potrzebujemy, aby Komisja Europejska zagwarantowała, że umowa między Republiką Czeską a Polską zapobiegnie dalszym naruszeniom prawa europejskiego i szkodom w środowisku” - alarmują dalej mieszkańcy czeskiej wsi.

Czechy złożyły w lutym br. pozew przeciwko Polsce przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z negatywnymi skutkami górnictwa dla środowiska w czeskich gminach przygranicznych - m.in. Uhelná, Václavice i Hrádek nad Nisou. Chodzi głównie spadek wód gruntowych, hałas i kurz. Praga już od pewnego czasu obwinia Polskę, zwłaszcza PGE, o odwlekanie negocjacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tajwan w Jaworznie? To auto mogłoby zdobyć rynek europejski.

Fabryka półprzewodników i produkcja aut elektrycznych - na tego rodzaju współpracę z Tajwanem liczy wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros. Jego zdaniem samochód, który może powstać dzięki tej współpracy będzie miał naprawdę dobrą technologię, mógłby zdobyć rynek europejski.

Motyka: CPN powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca

Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zastrzegł jednocześnie, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu programu będzie wynikała z rekomendacji ministra finansów.

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.